WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Wtorek, 7 kwietnia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Donata, Herman, Rufin

Okiem coacha: Czy na pewno żyjesz w czasie teraźniejszym?

Joanna Godecka, life coach  |  10 marca 2017

Jeśli zadałabym Wam pytanie „Czy żyjecie w czasie teraźniejszym?”, większość z Was uznałaby je za głupie. No bo w jakim czasie można żyć? Tylko w teraźniejszym.
 
Czy jednak tak jest naprawdę?
 
Milena co dwa tygodnie dostaje napadów złości. W ten sposób zniechęciła do siebie kilku sympatycznych partnerów. Zawsze w końcu słyszę, że jestem wariatką, że nie wiadomo, o co mi chodzi. I co najgorsze, to jest prawda. A ja po prostu po okresie spokoju i fajnych układów ni z tego ni z owego chodzę podminowana i w końcu wybucham. Powodem może być 5 minut spóźnienia albo nawet i to, że zaczęło padać.
 
Ewa ma problemy z przyjmowaniem krytyki. Nawet uzasadnionej. Kiedyś „zupa była za słona” – uśmiecha się. Rzeczywiście ją przesoliłam. Zorientowałam się, kiedy była już w talerzach. Kiedy jednak Jacek się skrzywił i powiedział „strasznie dużo soli”, niewiele myśląc złapałam talerz, wylałam zawartość do zlewu, wybiegłam z kuchni i rozpłakałam się. Jak dziecko. Czułam się dotknięta do żywego.
 
Maciek permanentnie wymiguje się od obowiązków. Wiem, że żona ma rację, bo powinienem jej pomagać. Prosi mnie o coś, a ja udaję, że nie słyszę. Jestem wkurzony, że odrywa mnie od komputera. I w ogóle za to, że czegoś chce. W efekcie zaczyna się awantura. Sam nie wiem, dlaczego tak się zachowuję.
 
Co te trzy historie mają ze sobą wspólnego? I co ma do tego czas teraźniejszy?
 
Posłuchajcie:
 
Milena jest DDA – dorosłym dzieckiem alkoholika. Wprawdzie ojciec walczył z nałogiem, ale nie wychodziło mu to najlepiej. Kiedy był trzeźwy, w domu było naprawdę fajnie. Niestety wiedziałam, że prędzej czy później dobry nastrój i święty spokój wylecą w powietrze. Z byle powodu. Kiedy ojciec zaczynał pić, powodem do awantury było wszystko.
 
Milena w końcu zrozumiała, że zachowania ojca pozbawiły ją poczucia bezpieczeństwa. Rosnący niepokój to był prawdziwy powód jej napadów złości. To było dla niej wielkie odkrycie.
 
Rodzicie Ewy uważali, że najlepszą nauką jest krytyka. Nie chwalili mnie, bo jeśli coś jest dobre, to po co chwalić. Ale nie szczędzili mi gorzkich słów, kiedy coś mi się nie udało. Nawet kiedy bardzo się starałam. Nie zapomnę pewnego feralnego egzaminu na studiach. Uczyłam się kilka dni i nocy. Niestety pechowo dostałam temat, który był moją piętą achillesową. W końcu jakoś tam dostałam trójkę. Ojciec nazwał mnie „miernotą umysłową”. Do dziś pamiętam, jak bardzo było mi brak wsparcia, jak było mi źle i smutno.
 
Kiedy zapytałam, czy scena przy stole miała w sobie coś z tych emocji, Ewa bardzo się zdziwiła. Rzeczywiście! Nigdy nie pomyślałam, że to może być echo tamtych dni!
 
Maciek miał zawsze problemy z porządkiem. Rodzice mieli do mnie o to pretensje. Ciągle słyszałem, że mam schować rower do garażu, sprzątnąć swoje buty, poskładać zabawki. Wkurzałem się, szczególnie jeśli przerywali mi kolejną zabawę. Moją metodą było udawać, że nie słyszę. Kiedy spytałam, czy teraz też ta metoda jest skuteczna, Maciek najpierw wybuchnął śmiechem, a potem całkiem poważnie stwierdził: no tak, zachowuję się jak dziecko.
 
Powrót do przeszłości
 
Jak widać – pozornie wszystko dzieje się „tu i teraz”, ale bywa, że nasze reakcje pochodzą z zupełnie innego wymiaru. Złoszcząc się, płacząc w odpowiedzi na krytykę lub też udając, że nie słyszymy czyjegoś głosu – kierujemy się całkiem nieadekwatnymi emocjami. Emocjami, które zrodziły się w całkiem innych okolicznościach. W przeszłości.
 
Trudno jest być autentycznym pośród ludzi i mieć z nimi dobrą komunikację, kiedy nie odnosimy się do dotyczącej nas sytuacji bezpośrednio.
 
Żona prosi Maćka o pomoc, a Maciek w tym samym momencie reaguje na zniecierpliwione głosy rodziców. Ewa przesoliła zupę, ale zamiast śmiać się z własnego błędu – płacze, bo cierpi z powodu niesprawiedliwej krytyki ojca. Milena złości się na swojego chłopaka, bo przecież to „oczywiste”, że spokój nie może trwać wiecznie.
 
Powrót do teraźniejszości
 
Bez względu na to, jak mocno zraniła nas przeszłość, mamy wybór. Tkwić w niej lub… zacząć żyć w czasie teraźniejszym. A oto sposoby, jak to zrobić:
 
1) Namierz wroga:
 
Jeśli nie rozumiesz pewnych swoich zachowań i podejrzewasz, że ich źródło może tkwić w przeszłości – poświęć trochę czasu na ich rozpracowanie. Możesz także zwrócić się do terapeuty lub coacha, aby Ci w tym pomógł.
 
2) Zapal światło:
 
Już samo uświadomienie sobie tego faktu jest pomocne, ponieważ największą siłę oddziaływania mają nieświadome mechanizmy. Wszyscy bohaterowie powyższych historii po odkryciu tego, co nimi kieruje, zyskali wybór. Mogą postąpić mechanicznie, odruchowo. Mogą też świadomie zmienić swoją reakcję na adekwatną do sytuacji.
 
3) Odkryj siebie
 
Szalenie pomocną praktyką przy pozbywaniu się takich automatycznych zachowań jest „praktykowanie obecności”.
 
Znajdź codziennie choćby chwilę dla siebie. Usiądź wygodnie lub połóż się. Weź dwadzieścia oddechów. (W czterech seriach po cztery oddechy normalne i piąty głęboki. Staraj się, by nie robić przerwy między wdechami a wydechami i odwrotnie). Skoncentruj się na oddychaniu i na swoim ciele. Poczuj swoją obecność, swoją fizyczność. Możesz nawet powiedzieć sobie w myślach – jestem. Nie myśl o niczym. Po prostu bądź.
 
4) Dostrzeż swoje emocje
 
Zacznij z większą uwagą i szacunkiem przyglądać się swoim emocjom. Bądź na nie otwarty.
 
Aby tak się stało, nie walcz z nimi, ale poznaj je. Te uczucia to część Ciebie. Zasługują na Twój szacunek.
 
Pamiętaj, że nie ma złych ani dobrych emocji. To my nauczyliśmy się dawać im etykietki. Twoje emocje sygnalizują Twoje potrzeby. Jeśli czujesz się smutny, niespokojny, nie szukaj natychmiast antidotum w postaci telefonu do przyjaciół ani tabliczki czekolady. Znajdź źródło. Wtedy smutek sam zniknie.
 
5) Żona czy mamusia
 
Pamiętaj, że partner/przyjaciel/szef jest całkiem inną osobą niż Twój rodzic lub osoba, która Cię zraniła. Nie przypisuj więc nikomu intencji, które wywołują nieadekwatne reakcje. (Magda odebrała stwierdzenie „strasznie dużo soli” jak druzgocącą krytykę jej umiejętności kulinarnych. Potem sama stwierdziła, że Jacek miał rację i wcale jej nie krytykował, stwierdził tylko niezaprzeczalny fakt). 
 
Kiedy skupisz się na teraźniejszości, Twoje emocje też dostroją się do sytuacji.

Tagi: Okiem coacha, life coach, porady, psychologia, przeszłość


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Kwiecień 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

Najbliższe wydarzenia


Sobota, 11 kwietnia 2020

Asterix i Obelix - ile kryją w sobie prawdy?

Niedziela, 19 kwietnia 2020

Regulamin Charytatywnego Marszu Nordic Walking „Powitanie Wiosny 2020” z dnia 19.04.2020

Sobota, 25 kwietnia 2020

Dzień Ziemi w GREEN SOHO

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czego najbardziej brakuje Ci w Warszawie?

bardziej rozbudowanej sieci metra
ścieżek rowerowych
odkrytych basenów
skwerów
ławek
placów zabaw
koszy na śmieci
toalet publicznych
inne
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń