WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Wtorek, 24 kwietnia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Aleks, Grzegorz, Aleksander

Wspomnienie o Danieli Bielińskiej

Piotr i Tomasz Bielińscy  |  6 stycznia 2018

Wspomnienie o Danieli Bielińskiej
Urodziła się w Tłuszczu 19 grudnia 1926 r. z ojca Michała Bielania i Józefy z domu Bartczak. Ojciec był pracownikiem kolei, jeszcze od czasów carskich, i znał dobrze język rosyjski. Rodzina przenosiła się z miejsca na miejsce, zgodnie z przydziałami służbowymi ojca. Daniela była drugim dzieckiem w rodzinie, starszy brat, Stanisław urodził się w 1919 r. Przed wojną rodzina Bielaniów zamieszkała koło Sokołowa Podlaskiego, 12 km na północ od miasta, w budynkach stacji kolejowej w Kostkach. Daniela ukończyła Szkołę Powszechną w Przeździatce, na zachodnich peryferiach Sokołowa. W czasie wojny opiekowała się swoją mamą inwalidką, co chroniło ją przed przymusowym wywozem do pracy w Niemczech. Jednocześnie uczyła się w Liceum Salezjańskim. Dorabiała udzielaniem korepetycji, a zapłatą za lekcje bywał ciepły posiłek.

Z uwagi na miejsce zamieszkania Daniela widziała transporty Żydów jadących na śmierć do Treblinki. Konwojenci ukraińscy strzelali bez litości do uciekinierów, zaś ci, którzy uniknęli śmierci, mieli małe szanse przeżycia. Jednak wielu próbowano ratować. Jedną kobietę Żydówkę, która uciekła z transportu i była ranna - Daniela usiłowała razem z koleżanką ratować. Niestety  zmarła ona po kilku dniach. Całe życie Mama nie mogła się pogodzić z losem swego brata Stanisława, aresztowanego przez Niemców w 1941 r. Przeszedł on warszawski Pawiak i śledztwo na Gestapo w alei Szucha. Wywieziono go do obozu w Oświęcimiu – Auschwitz, który przeżył.  Później w potwornym obozie Mauthausen-Gusen w Austrii w lipcu 1942 r. zmarł on z wycieńczenia.   

W latach 1940-1944 Mama była uczestniczką tajnych kompletów gimnazjalnych w Sokołowie Podlaskim, prowadzonych pod przykrywką nauki w Szkole Handlowej w budynku Liceum Salezjanów im. Henryka Sienkiewicza. Na lekcje dojeżdżała 12 kilometrów rowerem, także w zimie, wioząc zakazane przez Niemców podręczniki. Pewnego razu była rewidowana przez żandarmów niemieckich, lecz szczęśliwie uniknęła dekonspiracji i aresztowania. W salezjańskim liceum w 1945 r. uzyskała maturę.
Przeniosła się w 1947 r. do zrujnowanej Warszawy, gdzie pracowała w warszawskich szkołach i rozpoczęła też studia. Wtedy wszyscy cierpieli niedostatek, ale zapał i chęć do odbudowy Polski i do budowy swojej przyszłości były powszechne. W 1951 r. Daniela wyszła za mąż za kolegę z sokołowskiego liceum, Stanisława Bielińskiego (ślub odbył się w kościele akademickim św. Anny). Na uroczystość narzeczeni pojechali tramwajem, a na Mszy św. nałożyli sobie srebrne obrączki. Danieli udało się skończyć studia na Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego (uzyskała dyplom zawodowy w 1952 r., a dyplom magisterski w 1980 r.).
W latach 1951-1957 Mama była pracownikiem Państwowych Wydawnictw Technicznych (dzisiejsze Wydawnictwo Arkady). Zamieszkała na Żoliborzu, wśród tamtejszej przedwojennej, niepodległościowej inteligencji. Od 1957 r. ponownie była pracownikiem oświaty, pracowała do 1964 r. w ówczesnej Szkole Podstawowej nr 194 im. Tadeusza Strzałkowskiego na Żoliborzu, przy ul. Filareckiej 2, była potem kierownikiem tej placówki. Uczyła tam dzieci żoliborskiej inteligencji, z których wiele jest obecnie bardzo znanymi ludźmi.

Od 1964 r. po przeprowadzce do Falenicy z powodów rodzinnych (opieka nad starymi rodzicami) została pracownikiem biblioteki Szkoły Podstawowej nr 216 na Pradze-Południe przy ul. Wolnej 36/38. W czwartym roku istnienia szkoły, od 1965 r. została piątym dyrektorem tej placówki i pełniła tę funkcję do 1990 r., kiedy odeszła na emeryturę. Aby pełnić dalej funkcję dyrektora, musiała wstąpić do partii komunistycznej PZPR. Szkoła nr 216 była wtedy wzorem dla wielu placówek i była najlepsza w całej dzielnicy Praga-Południe. W miarę możliwości ówczesnego systemu Daniela starała się popularyzować postawy patriotyczne i budzićszacunek do przeszłości, otrzymała m.in. odznakę Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej.

    Za swoją pracę oświatową została odznaczona wieloma odznaczeniami:
    Złotym Krzyżem Zasługi PRL w 1975 r.
    Medalem 40-lecia PRL w 1984 r.
    Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski PRL w 1985 r.
    Medalem Komisji Edukacji Narodowej w 1985 r.
    Medalem Pamiątkowym za Szczególne Zasługi dla Oświaty w 1989 r.
    Odznaką Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej  w 1989 r.

Na emeryturze, od 1991 r. pracowała jako nauczyciel języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 126 im. 21 Pułku „Dzieci Warszawy” na Pradze-Południe przy ul. Międzyborskiej 70, w latach 1991-93 pracowała w Szkole Podstawowej nr 140 przy ul. Kobielskiej nr 5 im. Leonida Teligi. Ostatnim jej miejscem pracy była od 1996 r. w Szkoła Podstawowa nr 124 im. S. Jachowicza w Wawrze przy ul. Bartoszyckiej 45. Wspólnie z dziećmi przygotowała przedstawienie na 400 rocznicę stołeczności Warszawy. Razem z młodzieżą pojechała z prezentacją spektaklu do ośrodków polskiej emigracji w Anglii, gdzie grupa spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem. Udzielała także licznych korepetycji uczniom ze szkół podstawowych i średnich.
Przeżyła kilka epok, nie zmieniając swojej postawy wobec Boga i ziemi, na której wyrosła. Interesowała się sprawami kraju do ostatnich chwil swego życia, pomimo cierpień w chorobie. Starała się oddawać chwałę Bogu jak najczęściej i uczyła tego swoich synów. Pozostała w pamięci jako serdeczny i pełen zaangażowania dla ludzi człowiek. W naszej rodzinie zawsze kierowała się jej dobrem i myślała o wszystkim, co uważała za potrzebne. O nas, mimo zaangażowania w pracę zawodową, myślała cały czas, pomagając i radząc, troszcząc się o naszą przyszłość.

Na skutek komplikacji w leczeniu po ciężkim wypadku, opatrzona Świętymi Sakramentami Daniela Bielińska zmarła nad ranem w piątek 24 listopada 2017 r. w wieku 90 lat.
   
Składamy – jako rodzina – podziękowania wszystkim, którzy 30 listopada przybyli na uroczystości pogrzebowe. Dziękujemy zwłaszcza Szkole 216 z Miedzeszyna za przysłanie delegacji uczniów ze sztandarem Szkoły.
    
Żegnamy Ciebie, Nasza Kochana Mamo…
Piotr i Tomasz Bielińscy – synowie oraz synowa i wnuk

Tagi: społecznik, nauczycielka, wspomnienie


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Kwiecień 2018
PnWtSrCzwPtSoNd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30

Najbliższe wydarzenia


Wtorek, 24 kwietnia 2018

Monodram z okazji 75. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim

Wtorek, 24 kwietnia 2018

REMBERTOWSKI DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

Środa, 25 kwietnia 2018

Pogodna Grupa Teatralna zaprasza!

Zgłoś wydarzenie

Willa Międzylesie
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy uważasz, że w Wesołej powinna powstać szkoła ponadpodstawowa?

Tak, koniecznie!
Tak, dzieci będą miały szkołę w swojej najbliższej okolicy
Nie, jest wystarczająco dużo szkół ponadpodstawowych w Warszawie
Nie, do szkół ponadpodstawowych dzieci dostają się na podstawie m.in. wyników z egzaminów. Zanim szkoła zyska renomę i dzieci będą chciały do niej uczęszczać minie dużo czasu.
Zależy jakiego rodzaju byłaby to szkoła średnia
Nie mam zdania
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń