WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Poniedziałek, 1 czerwca 2020 r.
Imieniny obchodzą: Hortencja, Jakub, Konrad

Okiem coacha: Stres zamotności. Jak się przed nim bronić?

Joanna Godecka  |  22 października 2018

W naszym życiu, pełnym pośpiechu, stres wydaje się być stale obecny. Okazuje się jednak, że jest on bardziej dotkliwy dla osób, które określają siebie jako samotne.
 
Oto jedna z wypowiedzi, które znalazłam w Internecie*: Zawsze miałam koleżanki i kolegów. Nie mogłam narzekać, że jestem nie lubiana. Jednakże znajomości ze szkoły się rozluźniły wraz z dostaniem na studia. Na studiach nie znalazłam grupki, początkowo miałam koleżankę, ale różniłyśmy się bardzo i przestałam się z nią kolegować, czego teraz żałuję. Ze wszystkim muszę sobie dawać radę sama, czy to ze sprawami organizacyjnymi, czy z nauką i materiałami, a także z wystąpieniami publicznymi. Przerwy spędzam sama, na wykładach boję się zadać pytanie, by nie być wyśmianą. Chętnie bym się z kimś zaprzyjaźniła, ale nie potrafię. Ludzie po pierwsze mają już swoich znajomych, a przede wszystkim nie spotkałam nikogo podobnego do mnie. Wszyscy myślą tylko o sobie, jest jeden wielki wyścig szczurów, egoizm i poniżanie innych. Mam wrażenie, że w tym wszystkim się zatracam. Widzę i czuję, że to poniżanie dotyka już powoli mnie. Czuję się niepewnie, zamykam się w sobie i nie potrafię już nawiązać z nikim rozmowy, bo boję się, że jestem nudna i nic nie warta. Czuję coraz częściej przygnębienie, stres i ciągle chce mi się po prostu płakać. Nie wiem już co robić, jak stać się pewną siebie i niezależną. Jak wyjść z zakompleksienia i być w końcu sobą! Czuję się po prostu jak w jakiejś skorupie. Wszyscy tacy sztuczni i sztuczna stałam się też ja. Chciałabym przestać się martwić i dołować i złapać byka za rogi. Stać się odważną, pewną siebie i niezależną dziewczyną i nie myśleć o swoim dniu ze łzami w oczach, że nikt mnie nie lubi i że jestem beznadziejna.
 
W University of Chicago i Ohio State University przeprowadzono badania, których wyniki dają do myślenia. Organizm osób samotnych potęguje poziom stresu. Badania pokazują, że długotrwała samotność negatywnie wpływa na układ immunologiczny, co w konsekwencji osłabia odporność i prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia. Dlatego okazuje się, że osoby samotne częściej chorują na serce, cukrzycę typu B, zwyrodnienie stawów oraz chorobę Alzheimera. Łatwiej zapadają także na choroby nowotworowe, gdyż w odpowiedzi na stres w organizmie wzrasta poziom pewnego rodzaju cytokiny, białka wydzielanego przez leukocyty.
 
Stan samotności jest przez organizm traktowany jako groźny stresor. W naszym organizmie za stres odpowiada kortyzol. U samotników jego poziom jest o wiele wyższy.
Samotni uczestnicy badań byli również mniej odporni na ból, mieli większą skłonność do popadania w stany depresyjne oraz zdradzali objawy chronicznego zmęczenia.
 
Wniosek jest więc jeden. Samotność to nie tylko przykry stan emocjonalny, ale zarazem proces groźny dla zdrowia, więc powinniśmy zmobilizować się, aby mu przeciwdziałać! Co ważne, samotność odczuwamy nie tylko wtedy, gdy jesteśmy sami, lecz także i w związkach, w których nie odczuwamy bliskiej więzi z partnerem, nie czujemy się kochani.
 
Mechanizm pogłębiania uczucia samotności
 
Osoby przeżywające stres samotności zwykle nie do końca zdają sobie sprawę, że same wpływają na pogłębianie się tego odczucia. Widać to w przytoczonym przykładzie, którego bohaterka coraz bardziej zamyka się w sobie.
 
Oto kilka prawd o samotności, które to tłumaczą.
 
1. Samotność to stan subiektywny, gdyż nie zależy od tego, ilu ludzi cię otacza. Można doświadczać jej dotkliwie, nawet będąc w licznej grupie.
2. Poczucie bycia poza grupą, bycia odrzuconym i samotnym zwykle generujemy sami, gdyż nie dzielimy się swoimi uczuciami i myślami. Osoby samotne często stają się zamknięte, rzadko aktywnie nawiązują relacje.
3. Stan emocjonalnego zamknięcia sprawia, że przestajemy tworzyć pozytywne scenariusze i w ten sposób częściej zatracamy się w swoich myślach „zawsze będę sam/sama”, „nikogo nie znajdę” itp. Negatywne nastawienie zmniejsza nasze szanse na nowe znajomości.
4. Przedłużająca się samotność obniża samoocenę, gdyż skłania do myślenia „nie nadaję się”, „nikomu na mnie nie zależy”.
5. Poczucie izolacji sprawia, że zanika w nas spontaniczność, radość, zdolność do bycia miłym, sympatycznym, otwartym.
Jak zmniejszyć poziom stresu wynikającego z samotności?
1. Gdy jesteś wśród ludzi, wykazuj zainteresowanie. Zamiast czekać, aż ktoś wyśle ci sygnał zainteresowania, sam/a to rób.
2. Wykazuj otwartość, czyli dziel się swoimi odczuciami, myślami. Dopiero kiedy jesteś dla ludzi czytelny/a, możesz liczyć na ich reakcję, zainteresowanie.
3. Twórz pozytywną narrację, czyli nie mów sobie „jestem samotna/y” tylko „jestem gotowy na nowe relacje, doświadczenia” itp.
4. Znajduj nawet najmniejsze dowody na to, że jesteś gdzieś mile widziany, lubiany, akceptowany, nie ignoruj ich, skupiając się na przeciwieństwach.
5. Korzystaj z okazji, by wykazać inicjatywę, cieszyć się chwilą, towarzystwem ludzi, okazuj wdzięczność i chęć współpracy.

 
Cytat zaczęrpnięty z serwisu WP abcZdrowie (www.forum.abczdrowie.pl)

Tagi: stan, subiektywny, uczucie, myśli, emocje, reakcja, zainteresowanie, akceptacja, sygnal, zrozumienie,


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Czerwiec 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930

Najbliższe wydarzenia


Poniedziałek, 1 czerwca 2020

Dzień Dziecka - kulturalnie, wirtualnie

Wtorek, 30 czerwca 2020

Warszawska Nagroda Edukacji Kulturalnej

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Co myślisz o powrocie systemu roweru miejskiego (Veturilo) w Warszawie?

Pomysł dobry, ale w praktyce słabo działa - częste problemy z wypożyczeniem/oddaniem roweru
Świetny pomysł i doskonale się sprawdza w Warszawie
Zbyt często brakuje rowerów na stacjach, z których chciałbym/chciałabym skorzystać
Może być, ale bez rewelacji
Świetnie promuje jazdę na rowerze
Źle, że go wprowadzili, bo teraz trzeba na chodniku (jako pieszy) mieć oczy dookoła głowy, tylu tu rowerzystów
Fajny, ale rowery często się psują
Dobry, ale za mało stacji wypożyczenia
Nie wiem, nie korzystam
Kiepski, w innych miastach to działa lepiej
Co z tego, że są rowery jak prawie wcale nie ma ścieżek rowerowych?
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń