WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Wtorek, 7 kwietnia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Donata, Herman, Rufin

Alfabet emocji: A

Joanna Godecka  |  23 września 2019

AGRESJA – z łacińskiego aggresio, czyli napaść. Badacze nie są jednak zgodni, czy zaliczyć agresję do grupy zachowań czy popędów. I bynajmniej zjawisko to nie jest samo w sobie negatywne. Psychoterapeuta Andrzej Michalski podkreśla: „Musimy odróżnić czystą agresję od zachowań wrogich, których celem jest wyrządzenie komuś krzywdy”. 
 
Jak z kolei powiedział Eric Hoffer, amerykański pisarz i filozof: „Brutalna agresywność jest dla słabeuszy imitacją siły”. No właśnie – dla słabeuszy. Bo zachowania wrogie zazwyczaj obnażają li tylko frustrację agresora. Agresja nieobarczona pejoratywnym zabarwieniem stanowi konstruktywną siłę. To dzięki niej objawia się nasz instynkt przetrwania – zaciskamy zęby i pokonujemy życiowe trudności, jesteśmy zdolni do obrony naszego terytorium i naszych wartości. Oto co powiedział Vladimir Jankelevitch – francuski filozof, pisarz i muzykolog, syn rosyjskich emigrantów: „Moim zdaniem, gdybyśmy mieli się całkowicie wyzbyć przemocy, zrezygnować z przeciwstawiania się złu siłą – jak to zalecają Tołstoj czy Gandhi – nadal znajdowalibyśmy się pod nazistowską okupacją”. Nie przypadkiem mówi się więc, że ktoś „wziął się z życiem za bary”, co oznacza ni mniej, ni więcej tylko wolę zwycięstwa i pokonania przeszkód. Postawa bardzo społecznie akceptowana. A metafora ta przywodzi na myśl zapasy, czyli myśląc jeszcze szerzej – sport, który bez agresji także by nie istniał.
 
AUTENTYCZNOŚĆ – to co prawdziwe, pozbawione sztuczności i fałszu. Ktoś mógłby zarzucić mi, że autentyczność nie jest emocją w sensie dosłownym, lecz warto chyba o niej wspomnieć, bo jej definicja zawiera w sobie naturalność, prawdziwość, szczerość – cechy w naszym świecie deficytowe. Chyba od zawsze, bo już 400 lat przed naszą erą Diogenes stwierdził, że „najpiękniejsza w człowieku jest szczerość”. No i zgodzicie się chyba ze mną, że szczęśliwym można być tylko będąc autentycznym, postępując w zgodzie ze sobą, przeżywając każdą chwilę „tu i teraz”.

Cenimy autentyczność, w towarzystwie osoby szczerej i naturalnej budzą się dobre emocje. Wydaje się, że ten rodzaj prawdy – to coś nie do podrobienia. Jak powiedział Georges Braque: „Prawda istnieje. Kłamstwa się wymyśla”. Dlaczego więc wszechobecna kultura masowa podsuwa nam pod nos plastikowe wytwory tabloidów, epatuje nas sztucznością i nieprawdą?

Aforysta Wiesław Brudziński odpowiada „Coraz więcej prawd udaje kłamstwa, aby przyciągnąć słuchaczy…”.

Pytanie więc brzmi: czy w czasach Photoshopa autentyczność ma jeszcze szansę? Tak, pod warunkiem, że zastosujemy się do rady Williama Saroyana. Oto ona: „Staraj się żyć na całego, kiedy się śmiejesz, rycz ze śmiechu, kiedy się złościsz, bądź wściekły jak diabli. Staraj się żyć, bo kiedyś umrzesz”.

ATRAKCYJNOŚĆ – z angielskiego attraction, czyli przyciąganie. Atrakcyjność przesądza o jakości naszego życia, o sile, z jaką przyciągamy do siebie innych ludzi, życiowe okazje, zyskując dzięki temu poczucie szczęścia i spełnienia. Rzecz jasna atrakcyjność to nie tylko pociągająca powierzchowność, to coś więcej, to umiejętność bycia interesującym dla innych. Oto jak podchodzi do tego Mel Brooks: „ Nie chcę się bawić w filozofię, ale powiem, że jeśli żyjesz, to musisz wymachiwać rękami i nogami, musisz dużo podskakiwać i robić dużo hałasu… albo przynajmniej twoje myśli powinny być hałaśliwe, kolorowe i żywe”. A cóż z tymi, którzy nie potrafią hałasować, ba – bliżej nieokreślone obawy przeszkadzają im w zaprezentowaniu bogactwa swojej osobowości innym? Bogactwa, które jest niezaprzeczalne? Francuski Chaplin – Jacques Tati zauważył mądrze, że „Najgorsze w kompleksie niższości jest to, że cierpią nań przeważnie niewłaściwi ludzie”.

Ale jest na to rada. Posłuchajcie Ruth Gordon, wielkiej amerykańskiej aktorki teatralnej i filmowej, laureatki najbardziej prestiżowych nagród, jak Oscar, Złoty Glob, Emmy, czyli osoby niewątpliwie atrakcyjnej. Oto ona: „Jak się dostać na scenę z Ellwood Avenue 14 w Quincy w stanie Massachusetts? Bez pieniędzy, bez znajomości, bez urody, pięć stóp wzrostu, bez niczego. Jak to się robi? To jest wielka filozofia życia, której się nauczyłam – nigdy nie licz się faktami”.

 

AMBICJA – z łaciny ambitio, czyli żądza uznania, postawa człowieka polegająca na silnym poczuciu godności, stawianiu sobie trudnych do osiągnięcia celów.

Brzmi nieźle… Zdrowa ambicja z pewnością należy do zalet, wyzwala nasza energię i pomaga nam się rozwijać. Dzięki niej i mądrym, ambitnym ludziom sztuka, kultura i wiedza wznoszą się na coraz wyższy poziom…

Dlaczego więc, głębiej eksplorując temat, natrafiam także na pejoratywne opinie? Posłuchajcie, co na ten temat uważa Albert Einstein – „Nic naprawdę cennego nie bierze się z ambicji… to, co cenne, rodzi się z miłości i poświęcenia dla innych ludzi i dla sfery ducha obiektywnego”. Czyż to nie jest racja?

Może więc sedno tkwi w proporcjach? Ambicja tak, ale jej nadmiar to już inna sprawa. Co z tym zrobić?

Może to, co zrobił Salvador Dali J.

Posłuchajcie: „W wieku sześciu lat chciałem zostać kucharką. Kiedy miałem siedem? Napoleonem. Odtąd moja ambicja nie przestawała rosnąć, podobnie jak moja mania wielkości. Gdy miałem lat piętnaście, chciałem być Dalim i zostałem nim”.

A więc bądźmy… sobą.

AMBIWALENCJA

„Padły słowa, które teraz do mnie dotarły... "Ja bym chciał być z tobą, ale ten związek długo nie przetrwa, …ale nie będziemy sie często spotykać".

W sumie jesteśmy już ze sobą 2 miesiące i teraz wiem, że nie mogę, i chyba już nie chcę niczego od niego oczekiwać, nie wiem, w jakim punkcie jestem... Wiem jedynie, że uczucie, które jest we mnie, nie może się rozwijać, a ja nie mogę mieć do niego pretensji o to, że mało się widujemy, bo przecież mówił, że tak będzie... Tylko się zastanawiam, czy to ma sens jakiś? i czy ja chcę być w takim „związku”…

To cytat z blogu pewnej nieznajomej uroczej dziewczyny, stary… sprzed kilku lat. Chyba jest już wolna od ambiwalencji…

 

Czym jest ambiwalencja? Czy czymś więcej niż wątpliwość?

 

Ambiwalencja stan umysłu oznaczający pojawiającą się jednocześnie dwubiegunową reakcję afektywną na bodziec lub sytuację. Istnienie sprzecznych, wykluczających się wzajemnie emocji bądź uczuć, wynikających z istnienia niemożliwych do pogodzenia potrzeb, pragnień czy sprzecznych ze sobą tendencji.

 

Czy jest uczuciem pożytecznym czy destrukcyjnym? Myślę, że wariant konstruktywny polega na uświadomieniu sobie sprzeczności, złożoności wszystkiego, co nas otacza.

 

A to stanowić może inspirację: Jak powiedział Witold Gombrowicz – „Miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego”.

 

 

AKCEPTACJA – z łaciny acceptatio, dosł. przyjmowanie – oznacza wyrażenie zgody, aprobatę, potwierdzenie dla czegoś lub kogoś.

Umiejętność bardzo cenna, wręcz niezbędna. Wiele razy w życiu musimy uczyć się akceptować to, co nieuniknione. Musimy zaakceptować również śmierć.

Czym jednak akceptacja różni się od kompromisu? Kompromis to, jak powiedział Ludwik Erhard, dzielenie ciastka w ten sposób, aby każdy z partnerów wierzył, że otrzymał większy kawałek. W przypadku akceptacji nie potrzebujemy cichego poczucia wygranej.

Dlaczego więc akceptacja czasem przychodzi tak trudno? Co mówi na ten temat Anthony de Mello ? „Nikt nie odrzuca ciebie, odrzuca tylko to, kim jesteś według jego mniemania. Dopóki ludzie się nie obudzą, po prostu akceptują lub odrzucają posiadane przez siebie wyobrażenie o tobie. Stworzyli sobie twój wizerunek i albo go odrzucają, albo akceptują”.

Katarzyna Grochola ujęła to tak: „Drażni nas u innych to, czego nie akceptujemy u siebie”.

 

A patrząc z innego punktu widzenia: czy akceptacja może być nadmierna i do czego nas to wtedy prowadzi?

Posłuchajcie Andrzeja Borkowskiego: „Istotne przyczyny zła tkwią dzisiaj przede wszystkim w niezrozumiale wielkim potencjale AKCEPTACJI byle czego. Ludzie stali się tak samo cierpliwi jak papier…”.

 

ASERTYWNOŚĆ – w psychologii termin ten oznacza bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych.

Analizując te zdania, dochodzę do wniosku, że chodzi tu po prostu o wewnętrzną wolność. I choć asertywność to jeden z nowszych wynalazków, mam wrażenie, że miał ją na myśli Grorge Orwell, mówiąc, że „ wolność to prawo mówienia innym tego, czego wzbraniają się słuchać”.

Nie mylmy jej jednak z egoizmem, bo ten, jak powiedział Lew Tołstoj, jest początkiem pychy.

Asertywność zaś nie oznacza wywyższania się ani też ignorowania emocji i dążeń innych ludzi, lecz raczej dbałość o własne interesy z uwzględnieniem interesów innych.

W przypadku asertywności – pejoratywnych przykładów brak. Możemy jej więc sobie tylko życzyć.

Jeśli

  • potrafisz wyrażać opinię, krytykę, potrzeby, życzenia, poczucie winy,
  • umiesz odmawiać w sposób nieuległy, ale i nieraniący innych,
  • potrafisz przyjmować krytyki, oceny i pochwały,
  • jesteś autentyczny,
  • jesteś świadomy siebie i wrażliwy na innych,

jesteś asertywny…

 

Tagi: autentyczność, psychoterapeuta, zachowania, wrogie, krzywda, akceptacja, potrzeba, opinia, krytyka, ocena,


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Kwiecień 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

Najbliższe wydarzenia


Sobota, 11 kwietnia 2020

Asterix i Obelix - ile kryją w sobie prawdy?

Niedziela, 19 kwietnia 2020

Regulamin Charytatywnego Marszu Nordic Walking „Powitanie Wiosny 2020” z dnia 19.04.2020

Sobota, 25 kwietnia 2020

Dzień Ziemi w GREEN SOHO

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czego najbardziej brakuje Ci w Warszawie?

bardziej rozbudowanej sieci metra
ścieżek rowerowych
odkrytych basenów
skwerów
ławek
placów zabaw
koszy na śmieci
toalet publicznych
inne
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń