WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Piątek, 25 września 2020 r.
Imieniny obchodzą: Aurelia, Władysław, Kamil

Hity

p.Żebrowski  |  12 grudnia 2019

Hitem XIV sesji Rady Dzielnicy Wawer, która odbyła się w dn. 20 listopada br., okazało się stanowisko ws. planowanych podwyżek opłat za odbiór odpadów w Warszawie. Sesja, sama w sobie, zapowiadała się dość niemrawo. Tak pisząc, nie chcę ujmować znaczenia informacji z ukonstytuowania się Młodzieżowej Rady Dzielnicy czy sprawozdaniu z I kadencji Rady Seniorów, tudzież nadaniu nazwy Piegży jednej z uliczek w wawerskim Aleksandrowie – ale w istocie punkty te nie wywołały prawie żadnych dyskusji radnych. Pierwsze emocje wzbudziły kolejne w tym roku zmiany w załączniku budżetowym dla dzielnicy Wawer, zwłaszcza tryb ich zgłoszenia – większość w autopoprawce Zarządu – ale burmistrz Norbert Szczepański błyskotliwie ugasił wszelkie protesty opozycji.

Atmosferę sesji najgoręcej podgrzał projekt stanowiska klubów radnych Koalicji Obywatelskiej i Razem dla Wawra ws. planowanych podwyżek opłat za wywóz śmieci w Warszawie. Złożony na moje ręce tuż przed sesją, wprowadzony został jednogłośnie na jej początku jako punkt nr 9. Clou projektu było zaapelowanie do władz Warszawy o uznanie specyfiki Wawra, w tym ujęcie się za osobami samotnie mieszkającymi w domach, co nie jest rzadkie w naszej dzielnicy. Samo omawianie punktu rozpoczęła przedłużająca się przerwa. Jak argumentowali, jeden przez drugiego, przewodniczący klubów KO, PiS i RDW, chodziło o wypracowanie wspólnej wersji, takiej, za którą głosować będą wszyscy radni. Spór się toczył o zaproponowane przez Klub KO wyrażenie o zrozumieniu dla podwyżek. Stanowczo protestował przeciwko niemu Klub PiS, rozmowy się przedłużały i, wobec poparcia stanowiska PiS przez RDW, radni Koalicji Obywatelskiej ulegli na rzecz zapisu: „zdając sobie sprawę z rosnących kosztów związanych z gospodarką odpadami”. Apelujemy „aby planowany ryczałtowy system opłat był bardziej sprawiedliwy, zwłaszcza dla osób samotnych, zamieszkujących nieruchomości należące do kategorii »dom jednorodzinny«”. W dalszej części stanowiska zwracamy „uwagę na konieczność zintensyfikowania kontroli wykonywania obowiązku składania deklaracji śmieciowych oraz weryfikacji oświadczeń zawartych w składanych deklaracjach śmieciowych (m.in. odnośnie liczby osób zamieszkujących faktycznie daną posesję oraz faktu segregacji), a także bieżącej kontroli jakości usług wywozu odpadów, nierozłączny element wprowadzania zmian w opłatach”. Stanowisko przyjęte zostało jednogłośnie – „za” głosowało 21 radnych, przy 1 głosie wstrzymującym się.

Ja też byłem „za”. Choć nie opuszczało mnie przy tym uczucie ambiwalencji. Troska o samotnie mieszkające osoby jest ważna, bez dwóch zdań, ale nie mniej istotna jest dbałość o środowisko naturalne. Swoistą tajemnicą poliszynela jest, że za wywóz odpadów z naszych domostw płacimy wręcz symbolicznie, wobec problemów, jakich przysparza, i kosztów, jakie wywołuje ich przetwarzanie. I nie zasługuje na poważne traktowanie w dzisiejszym świecie żadna myśląca osoba, która tego nie rozumie – bo trudno tego nie widzieć i nie wiedzieć. A już najlepiej konieczność podwyżek wyraził i metodykę planowanego ich zastosowania wyjaśnił wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski w wywiadzie, którego najistotniejsze fragmenty pozwolę sobie tu zacytować. Ich tłumaczenie jest aż nazbyt zbędne: „Głównym czynnikiem ceny nie jest to, ile warszawiak wyrzuca do kosza. Miasto płaci przede wszystkim za to, że pojemnik zostanie opróżniony. A dla samotnej emerytki mamy system osłonowy”.

„Nieprawda. Na surowcach nie zarabiamy, dopłacamy do nich. Uderzyło w nas m.in. embargo Chin na plastik. Polska nie tylko nie może go tam wysyłać, ale inne kraje przysyłają swój plastik do nas. Dostaliśmy łupnia podwójnie. Mamy za dużo tego towaru na rynku”.

„Płacimy więcej za prąd, żywność, a o tym się tak nie dyskutuje. O podwyżce za śmieci, która jest ostatnią pozycją w domowych budżetach, zawsze jest głośno. Warszawiacy płacą średnio dwa-trzy razy mniej niż w sąsiednich gminach: Józefowie, Otwocku, Ząbkach, Markach, Grodzisku...”

„Rosną koszty i dzieje się to poza naszą kontrolą. Wpływ samorządu na cenę gospodarki odpadami jest znikomy. Firmy podnoszą ceny, bo więcej kosztuje transport i przetwarzanie odpadów. Wzrosły koszty energii, pracy. To wynik modelu narzuconego przez państwo – za wszystko mają płacić mieszkańcy”.
„Jeszcze raz powtórzę. Ta opłata jest jak podatek, nie ma nic wspólnego z ilością śmieci. Nie ma sprawiedliwego rozwiązania w naszych warunkach prawnych. Wybraliśmy najsprawiedliwszą metodę”.

Ale prawdziwy hit dopiero przed nami. I znowu – nic nie ujmuję powadze dyskusji nad kosztami gospodarowania odpadami. Ale w momencie gdy kończę ten felieton, dobiega nas informacja, że planowana, przygotowywana do 2016 r. wielka inwestycja PLK PKP budowy trzeciego i czwartego toru przez Wawer może nie dojść do skutku! Ale o tym już następnym razem.

 

(jeśli trzeba lub wypada wspomnieć, lub odesłać do całości - to wywiad z M. Olszewskim, który cytuję ukazał się w GW 23.11 o 16.35, link: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25435565,wiceprezydent-warszawy-nie-ma-sprawiedliwej-oplaty-za-smieci.html

Zobacz również

Tagi:


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Wrzesień 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930

Najbliższe wydarzenia


Piątek, 25 września 2020

Wieczór opowieści o wybitnych kobietach - spotkanie na Pradze-Południe

26 - 29 września 2020

Warsztaty: Życie zgodnie z naturą - ogród permakulturowy

Sobota, 26 września 2020

Uliczna uczta w Wesołej

Zgłoś wydarzenie

Mazowiecka 18
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Sytuacja związana z koronawirusem w Polsce wywołuje u Ciebie duży niepokój?

zdecydowanie nie
raczej nie
trudno powiedzieć
raczej tak
zdecydowanie tak
Zobacz wyniki
wodociągowa

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń