WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Czwartek, 2 kwietnia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Maria, Franciszek, Urban

Tam, gdzie góry chmurom dłoń podają

Małgorzata Matyka  |  12 czerwca 2011

Tam, gdzie góry chmurom dłoń podają

Co roku, gdy tylko zakwitną pierwsze kwiaty i rozwiną się młode zielone liście, moje myśli wędrują w kierunku Beskidu Niskiego. Przemierzyłam te góry wszerz i wzdłuż, w pamięci pozostało mi wiele wspomnień, które wraz z nadejściem wiosny ożywiają moją tęsknotę za tym skrawkiem Ziemi. Ale nie o wspomnieniach tu mowa, więc... proszę wygodnie usiąść – zabieram Państwa w podróż.

Najpierw – gdzie jest Beskid Niski? Mówiąc obrazowo – pomiędzy Bieszczadami a Beskidem Sądeckim, czyli południowo-wschodnia Polska. Dużych miast tu w zasadzie nie ma, na peryferiach Iwonicz i Rymanów-Zdrój. Obszar rozległy, turystycznie wciąż mało popularny. To miejsce dla tych, którzy preferują kontakt z dziką przyrodą, spacery po mało uczęszczanych górach i dolinach. Tu wciąż można spotkać wilka i niedźwiedzia, proszę się jednak nie obawiać, dzikie zwierzęta nie czyhają na Bogu ducha winnych turystów. 

Beskid Niski, jak mówi sama nazwa, ustępuje wysokością wielu polskim górom – najwyższy szczyt, Lackowa, ma 997 m. W odróżnieniu od skalistych Tatr mamy tu łagodne pagórki, choć zdarzają się i strome podejścia. Ale, śmiem twierdzić, nie góry, lecz doliny są tu najpiękniejsze. Znakomite do pieszych wędrówek, rowerowych wycieczek czy konnych eskapad. Rowery warto przywieźć własne, jeśli chodzi o konie, nie ma takiej konieczności. W okolicy usytuowało się wiele stadnin i prywatnych hodowli, jak choćby te największe – w Gładyszowie i Izbach. Najpopularniejsze są konie huculskie – niewysokie, wytrzymałe, łagodne i inteligentne, słowem idealne zarówno dla dzieci, jak i do nauki jazdy. Ponieważ schronisk jest niewiele, a w czasie dłuższych weekendów trudno znaleźć w nich miejsce, najlepiej zdecydować się na kwaterę agroturystyczną. Jak już pokonamy wszelkie kłopoty związane z brakiem odpowiedniej infrastruktury (w tym zaprowiantowanie – obiady warto także zamówić u gospodarza), możemy spokojnie wyruszyć w teren. 

Grzechem byłoby chyba nie zacząć od Magurskiego Parku Narodowego (MPN). Jest on prawdopodobnie najmniej znanym z polskich parków narodowych i w tym może tkwi jego urok... Dla mnie jego wyjątkowość polega m.in. na tym, że nie sama przyroda, acz dziewicza, jest tu najcenniejsza, ale krajobraz kulturowy, przekształcony przez człowieka. Brzmi nieprawdopodobnie, prawda? Postaram się to udowodnić. Zacznijmy od tego, że znajdujemy się na terenie tzw. Łemkowszczyzny. Zamieszkujący te ziemie, obecnie niezbyt licznie, Łemkowie wywodzą się, według jednej z teorii, z grupy wędrownych pasterzy wołoskich, którzy w XIII–XIV w. dotarli na teren Beskidu Niskiego, osiedlając się tu. I mieszkaliby nadal, gdyby nie fale masowych wysiedleń, które nastąpiły po drugiej wojnie światowej. W opinii komunistycznych władz, Łemkowie posługujący się zbliżonym do ukraińskiego językiem, będący wyznania grekokatolickiego i prawosławnego, mogli sprzyjać zbrodniczej, bo odpowiedzialnej za masakrę tysięcy Polaków na Wołyniu, organizacji UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii). Sprawa była jednak dużo bardziej złożona. Nie wchodząc w szczegóły, w rezultacie przesiedleń ponad 30.000 Łemków opuściło w latach 1941– –1947, początkowo dobrowolnie, później pod przymusem, swoją małą ojczyznę. Dotychczas przeludniona Łemkowszczyzna opustoszała. Wiele domów i cerkwi spalono, te które pozostały, niszczały przez lata, powoli zarastając krzewami. Dlatego, wędrując teraz po beskidzkich szlakach, nie raz spotkamy kamienne przydrożne kapliczki, połamane krzyże czy fundamenty domów. Zdziczałe sady, krzewy owocowe to niemi świadkowie tragedii, która wydarzyła się kilkadziesiąt lat temu.

Te cerkwie, które ocalały do dziś, cieszą oczy nie tylko turystów. Mnie najbardziej urzekają te drewniane (jest ich zresztą zdecydowanie więcej niż murowanych). W rejonie MPN jest ich kilka. Piękną sylwetką może poszczycić się np. ta z Kotani, choć żeby zobaczyć tak istotny w obrządku wschodnim ikonostas, trzeba odwiedzić Krempną. Wspaniałe polichromie zachowały się natomiast w Świątkowej Wielkiej, tu zresztą warto zwiedzanie cerkwi połączyć ze spacerem doliną Świerzówki oraz wejściem na Magurę Wątkowską (w sąsiedztwie, przy Przełęczy Majdan, jedno z niewielu schronisk). To właśnie od tego grzbietu, wchodzącego w skład Pasma Magurskiego, wziął nazwę cały park. Gdyby starczyło czasu i sił, proszę poszukać rezerwatu „Kornuty”. Imponujących rozmiarów piaskowcowe wychodnie na południowych zboczach Magury Wątkowskiej robią spore wrażenie.

Poza drewnianymi cerkwiami krytymi gontem, opuszczonymi wioskami i pozarastanymi polami, trzeba jeszcze wspomnieć o cmentarzach wojennych. To inny kawałek tragicznej historii tych ziem. Operacja gorlicka miała decydujące znaczenie dla losów I wojny światowej na froncie wschodnim. Kilkadziesiąt tysięcy zabitych, kilkaset cmentarzy, po wielu z nich nie ma już śladu.

 

Przed nami nie tylko długi czerwcowy weekend, ale także wakacje. Wypoczynek w Beskidzie Niskim może być ciekawą alternatywą dla przepełnionych bałtyckich plaż czy niemniej pięknych, choć również masowo odwiedzanych, tatrzańskich szlaków. Kuszą beskidzkie łąki pełne kwiatów, cicho szemrzące potoki i cisza, o którą w codzienności coraz trudniej. Tu nad głowami pokrzykują orliki, czasem oczom znienacka ukaże się bocian czarny, innym razem pod nogami przemknie salamandra. Całości dopełnia niebo, które swym wyrazistym błękitem zdaje się mówić, że historii co prawda nie da się odwrócić i trzeba o niej pamiętać, ale życie wciąż zaczyna się na nowo. W tej perspektywie urlop w Beskidzie Niskim to okazja do poznania nowych miejsc, zachwytu nad pięknem przyrody, chwili zadumy z dala od cywilizacji, nad tym też jak niewiele czasem nam potrzeba by poczuć się szczęśliwym – kubek gorącej herbaty, pachnący oscypek... 

 

Przydatne adresy: 

www.beskid-niski.pl 

www.magurskipn.pl




Tagi: turystyka, wakacje, Beskid Niski, góry


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Kwiecień 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

Najbliższe wydarzenia


Niedziela, 5 kwietnia 2020

Wielkanocne warsztaty artystyczne w Ferio Wawer!

Niedziela, 5 kwietnia 2020

XI edycja Wawer Music Festival: Sasha Strunin & Gary Guthman Shaw

Sobota, 11 kwietnia 2020

Asterix i Obelix - ile kryją w sobie prawdy?

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czego najbardziej brakuje Ci w Warszawie?

bardziej rozbudowanej sieci metra
ścieżek rowerowych
odkrytych basenów
skwerów
ławek
placów zabaw
koszy na śmieci
toalet publicznych
inne
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń