WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Czwartek, 29 czerwca 2017 r.
Imieniny obchodzą: Benita, Piotr, Paweł

Apteka przy placu Szembeka

Anna Oleksiak  |  24 lipca 2014

Historia Grochowa to miejsca i ludzie, którzy pozostawili trwały ślad swojej rzetelnej pracy dla społeczeństwa. Takim szczególnym miejscem jest plac Szembeka – „Serce Grochowa”. Tutaj krzyżują się codzienne drogi tysiąca jego mieszkańców, bo tu znajdują się wszelkiego rodzaju placówki użyteczności publicznej i instytucje ważne dla codziennego ich życia: poczta, kościół, bazar, placówki bankowe, apteka – które od czasów przedwojennych funkcjonują niezmiennie w tym samym miejscu.

Po przyłączeniu Grochowa do Warszawy w 1916 r. następował jego szybki rozwój ekonomiczny, kulturalny i oświatowy. Wykorzystując dogodne kredyty Banku Gospodarstwa Krajowego, właściciele gruntów rozpoczęli stawianie czynszowych kamienic, zaspokajając potrzeby licznie napływającej do Warszawy ludności z okolic Mazowsza i Podlasia. Wzrost liczby mieszkańców wymuszał również konieczność zakładania placówek użyteczności publicznej, których brak – na odległym od środmieścia Grochowie – odczuwała ludność dzielnicy.

Konieczność uruchomienia apteki wzięło na siebie Towarzystwo Przyjaciół Grochowa, które od chwili powstania przyjęło obowiązki samorządowej reprezentacji mieszkańców tych przyłączonych do Warszawy terenów. Dzięki jego staraniom władze miasta udzieliły zezwolenia na otwarcie apteki wybitnemu farmaceucie, działaczowi społecznemu obdarzonemu zmysłem inicjatywy gospodarczej, umiłowaniem swojego zawodu, wizją wszelkiego postępu i pasją… fotografowania. Starsi grochowianie do dziś pamiętają charakterystyczną postać aptekarza zawsze wytwornie ubranego, z nieodłącznym aparatem fotograficznym – na tamte czasy nowoczesnym sprzętem, budzącym zainteresowanie szczególnie młodszych mieszkańców.

Magister Robert Żłobikowski przypadkowo trafił na Grochów. Fotograf amator, poszukując pamiątek krajobrazowych po powstaniu listopadowym, spotkał się z grupą społeczników Towarzystwa Przyjaciół Grochowa zbierających materiały zdjęciowe. Wtedy właśnie narodziła się inicjatywa powstania apteki na Grochowskiej 128 róg placu Szembeka. Akurat kończyła się budowa dużego narożnego domu z pomieszczeniem przeznaczonym na cele handlowe – idealnym na urządzenie apteki.

Zmysł organizatorski, wiedza i praktyka zawodowa magistra Żłobikowskiego pozwoliły na powstanie nowczesnej apteki, uznanej za wzór dla innych placówek tego typu w całej Warszawie. Apteka posiadała nowoczesne urządzenia i aparaturę dostosowane do najnowszych osiągnięć farmacji, jej właściciel zadbał także o fachową i sumienną kadrę dającą gwarancję jakości usług z zakresu farmakologii i lecznictwa.

Od odrodzenia państwa polskiego, poprzez okres dwudziestolecia międzywojennego, a skończywszy na krótkim okresie pomiędzy zakończeniem drugiej wojny światowej a nacjonalizacją aptek, polskie uczelnie farmaceutyczne działać mogły dzięki wydatnej pomocy finansowej aptekarzy. Przybierała ona postać nie tylko datków finansowych, ale także darów materialnych, jak mikroskopy, odczynniki chemiczne, surowce farmakognostyczne. Taką pomoc świadczył również magister Żłobikowski, udostępniając młodemu pokoleniu zdobywającemu ten zawód miejsce do pozyskiwania wiedzy praktycznej.

Apteka rozpoczęła swoją działalność handlową w 1937 roku. Jak wspominają dawni mieszkańcy Grochowa wygląd budynku z narożnym wejściem do apteki? Znany vasavianista Jerzy Kasprzycki przywołał te wspomnienia w „Korzeniach miasta”: „Wchodziło się po dwóch stopniach do dwuskrzydłowych wahadłowych drzwi z łukowatymi mosiężnymi poręczami na samym narożniku. Po obu stronach błyszczały jak w „Bristolu” kryształowe witryny z mosiężnymi literami na szkle. Nad drzwiami był duży neon »Apteka« w nowoczesnym liternictwie, jeden z pierwszych w tym rodzaju w naszej okolicy. Pod nim napis »Magister R. Żłobikowski«. ……..”

Dom spod znaku Eskulapa

Nie sposób zakończyć historię narożnego domu przy ulicy Grochowskiej 128 bez opowieści o doktorze Hipolicie Lipko, który miał swój gabinet na pierwszym piętrze nad apteką. Dojeżdżał na Grochów kolejką wąskotorową z Falenicy, gdzie był kierownikiem ośrodka zdrowia. Podobnie jak magister Żłobikowski, był charakterystyczną postacią rozpoznawalną przez wszystkich mieszkańców Grochowa i Falenicy.

Mieszkaniec Grochowa tak wspomina doktora: „Był Tatarem z pochodzenia, o szerokiej, płaskiej twarzy i azjatyckich rysach, człowiekiem potężnej postury, o powolnych ruchach, donośnym tembrze głosu i o jasnych, pogodnych oczach. Jako lekarz ubezpieczalni społecznej pacjentów przyjmował w swym 3-pokojowym mieszkaniu, z oknami wychodzącymi na Grochowską. Należałem do jego rejonu i jako chorowite dziecko byłem dość częstym pacjentem doktora. Chorzy oczekiwali na wizytę w salonie, zaś lekarz przyjmował w gabinecie. Wrył mi się w pamięć piec kaflowy z piękną kratą zabezpieczającą drzwiczki. Podczas wyczekiwania na swą kolejkę, wzrok mój ciągle znajdował się na wysokości tego elementu dekoracyjnego. Ordynował w garniturze, za wielkim biurkiem, zawsze witając pacjentów miłym uśmiechem”. (Źródło: internetowe forum dyskusyjne Gazety)

Po wojnie

Apteka przy placu Szembeka przetrwała wojnę nienaruszona. Podobnie jak wszystkie polskie apteki, po wojnie znacjonalizowana została na mocy ustawy sejmowej o przejęciu aptek przez państwo w 1951 r. W krótkim czasie do każdej apteki wkroczyła trzyosobowa komisja nacjonalizacyjna, która przejmowała całe wyposażenie, począwszy od pozycji wymienionych w remanencie, a skończywszy na rzeczach osobistych pracowników. Apteki przejmowało państwowe przedsiębiorstwo CEFARM.

Wyposażenie i zabytkowe meble apteki magistra Żłobikowskiego, które przetrwały wojnę, niestety nie zachowały się w całości – w większości zostały zdewastowane lub wyniesione. Do dziś pozostała część mebli w sali sprzedaży, regał z malutkimi szufladkami na leki, ale przede wszystkim pozostało to, co najcenniejsze – wspomnienia o dawnych czasach i pierwszym właścicielu.

Po upadku PRL-u rozpoczęła się „wielka” prywatyzacja aptek, które wcześniej odebrane właścicielom, były teraz prywatyzowane – sprzedawane przez CEFARM. W latach 90. ubiegłego stulecia grochowską aptekę nabyła osoba prywatna, a w ubiegłym roku apteka została kupiona przez jedną z największych sieci aptecznych w Polsce – Dbam o Zdrowie SA.

Plac Szembeka zmienił swój przedwojenny architektoniczny wystrój – kolorowe lampiony, podświetlane fontanny tworzą nowoczesne centrum naszej części miasta. 77-letnia apteka nadal funkcjonuje na rogu i jest stałym elementem grochowskiego pejzażu. Wchodzi się do niej tak jak dawniej – po dwóch schodkach, a wahadłowe drzwi zastąpiły nowoczesne, otwierające się automatycznie. Czytelnicy „Wiadomości Sąsiedzkich Grochów” odwiedzają aptekę przynajmniej raz w miesiącu, bo tu właśnie mamy swój punkt dystrybucyjny miesięcznika.

Tagi: Apteka przy placu Szembeka, plac Szembeka, apteki, historia


Komentarze użytkowników (1)

Dodaj komentarz
1 | 2017-02-13 23:59:26

Bardzo żałuję zmian jakie zaszły w aptece. Te stare regały dawały dużo "ciepla" klientom. Aż żal patrzeć.

Stalgast

Kalendarz Imprez

Czerwiec 2017
PnWtSrCzwPtSoNd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930

Najbliższe wydarzenia


Czwartek, 29 czerwca 2017

Kawawernia: Twój projekt w mediach

Czwartek, 29 czerwca 2017

Kino samochodowe w Wawrze

Sobota, 1 lipca 2017

Koncert Aloszy Awdiejewa

Zgłoś wydarzenie

Przedszkole Niepubliczne
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy i gdzie głosujesz w IV edycji budżetu partycypacyjnego?

Głosuję w swojej dzielnicy (Wawer)
Głosuję w swojej dzielnicy (Wesoła)
Głosuję w swojej dzielnicy (Praga-Południe)
Głosuję w swojej dzielnicy (Rembertów)
Głosuję w innej dzielnicy
Nie głosuję, bo mnie to nie interesuje
Nie głosuję, bo w poprzednich edycjach i tak wygrały inne projekty niż chciałam/em
Jeszcze nie wiem, czy zagłosuję
Nie wiedziałam/em, że można już głosować
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń