WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Wtorek, 22 maja 2018 r.
Imieniny obchodzą: Julia, Wiesława, Helena

Jubileusz „Promyka”

Agata Pyrgies  |  9 maja 2018

Ogłaszam wszystkim, bo nie wiem czy wiecie, Przedszkole „Promyk” z Dworcowej obchodzi 60-lecie.

Jest wiele przedszkoli i wszystkie wspaniałe, dlaczego do „Promyka” przywozi pan Alę?

Odpowiedź moja jest szybka taka: bo tu szanują przedszkolaka.

Tu także ja sam kiedyś chodziłem i „jak żyć, jak postępować” tu się nauczyłem.

Przedszkole na zewnątrz nie wygląda okazale, ale wewnątrz atmosfera, radość, kolorowe sale.

W nich zabawki, książeczki, kąciki zadbane, od drzwi witają dzieci uśmiechnięte panie: Agaty, Basie, Madzie, Marty, Moniki, Grażynka, Bożenka, Julia, Iwonka i Lidka.

Panie dbają o to, by dzieci bezpieczne były, by w przyjaznej atmosferze o ważnych sprawach się uczyły.

Dlaczego, Alu, czy słońce, czy deszcz, niezmiennie z uśmiechem do „Promyka” spieszysz codziennie?

Tu mam swoją salę o nazwie „Zajączki”, moje koleżanki podają mi rączki, moje panie Madzie na mnie tu czekają, kiedy chcę odpocząć, do snu utulają. Lubię pobyt w ogrodzie, zajęcia przy stole, kiedy pani czyta… kocham to przedszkole.

Tu są moje misie, moje duże lale, tutaj jest mi fajnie, nie nudzę się wcale.

Tu pracuję, tu się bawię, moje prace na wystawie. Chociaż za oknem przyroda się zmienia, to ja gromadzę najpiękniejsze z przedszkola wspomnienia.

Kiedy uczę się wiersza, muszę dużo ćwiczyć. Żeby „r” nie brzmiało jak „l”, na panią Lidię mogę wtedy liczyć. Pójdę do gabinetu, przed lustrem podejmę ćwiczenia i wnet się skończą moje z zamianą głosek zmartwienia.

W najmłodszych grupach dzieciom pomoce nauczyciela pomagają.

To panie: Renatka i Tereska, dużo z siebie dają.

Pomogą przy posiłkach, zachęcą do zabawy, porozmawiają.

Obserwują, komu pomóc, w pary ustawiają.

A kiedy rodzic dzwoni po dziecko, do szatni odprowadzają.

Żeby w naszych salach kurzu nie było, aby na półkach z zabawkami czystością lśniło, by na parapetach okien kwiaty kwitnąć chciały, a podane posiłki dzieciom smakowały - o to dbają w „Promyku” panie woźne: Ewy, Ania, Danusia, Monika i Halinka.

A w kuchni „Promyka” moc zapachów z garnka. Mniej soli, więcej ziół - woła pani Kasia. To dobra kucharka. Klopsików na patelni pilnuje pani Małgosia, szefowa. Jeszcze sosik doprawi i potrawa gotowa. Wszystko gorące windą jedzie na sale, przed podaniem na stół nie wystygnie wcale. Surówkę dzisiaj pani Janeczka przygotowała. Starannie kroiła składniki, by dzieciom smakowało, bardzo się starała.

Żeby kuchnia miała codziennie zaopatrzenie, a dzieci urozmaicone jadłospisy i zdrowe żywienie, to kierownika gospodarczego pani Grażyny staranie.

Pani Justynka, intendent, ma inne zadanie: by zakupy produktów płynnie przebiegały, sprawdza, czy rodzice opłat dokonali.

Dozorcy w przedszkolu mają męskie zadania, a jest ich wiele do wykonania. Zimą odśnieżać, jesienią grabić. Dźwignąć, przenieść, bo ciężkie, coś przybić , naprawić. Sprawdzić, czy zamknięte, by było bezpiecznie. Panowie: Jacku, Mariuszu – potrzebni jesteście w „Promyku” koniecznie.

Pani Basia Jankowska zastępstwa ustala, kto z kim w grupach pracuje, i urlopy planuje. Kiedy pani dyrektor odpoczywa, w zastępstwie dyrektorem przedszkola bywa.

Pani dyrektor Puścian, na imię jej Barbara, by Ala była tu szczęśliwa, codziennie się stara. „Promykiem” już od lat 20 kieruje. Zadania przydziela, ocenia, planuje. Wspiera, chwali, gdy potrzeba - krytykuje. Dba, by każdy czuł, że jest ważny, że sukces go nie omija, a rodzice byli pewni, że ich pociecha dobrze się tu rozwija.

                                                                               Agata Pyrgies

Tagi:


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Mośibrody
Zgłoś wydarzenie

Willa Międzylesie
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy uważasz, że w Wesołej powinna powstać szkoła ponadpodstawowa?

Tak, koniecznie!
Tak, dzieci będą miały szkołę w swojej najbliższej okolicy
Nie, jest wystarczająco dużo szkół ponadpodstawowych w Warszawie
Nie, do szkół ponadpodstawowych dzieci dostają się na podstawie m.in. wyników z egzaminów. Zanim szkoła zyska renomę i dzieci będą chciały do niej uczęszczać minie dużo czasu.
Zależy jakiego rodzaju byłaby to szkoła średnia
Nie mam zdania
Zobacz wyniki
Mośibrody

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń