WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Poniedziałek, 27 stycznia 2020 r.
Imieniny obchodzą: Angela, Jan, Przybysław

Szkoła to nie tylko budynek - rozmowa z dyrektorką SP 353

Marcin Jędrzejewski  |  31 sierpnia 2012

Szkoła to nie tylko budynek - rozmowa z dyrektorką SP 353

Marcin Jędrzejewski: Może trochę niezręcznie zacznę ta rozmowę, ale pewnie lepiej na wstępie rozwiać wszelkie wątpliwości. Została pani dyrektorem nowej szkoły w trybie powołania, a nie konkursu... 

Katarzyna Głusek: To była decyzja Zarządu Dzielnicy. Wynika z faktu, że szkoła to nie tylko budynek. To przede wszystkim dzieci i ich rodzice oraz zespół nauczycieli, którym dyrektor kieruje. W normalnej sytuacji, w celu wyłonienia dyrektora zostaje powołana komisja konkursowa, w której skład wchodzą przedstawiciele kuratorium, organu prowadzącego (Biura Edukacji i Dzielnicy Wesoła), Rady Rodziców oraz Rady Pedagogicznej. Ponieważ szkoła zostaje powołana z dniem 1 września, dopiero wówczas będą mogły powstać dwa najważniejsze dla konkursu gremia: Rada Rodziców i Rada Pedagogiczna. Gdyby konkurs zorganizowano na wiosnę, ich przedstawicieli zabrakłoby w komisji. Stąd decyzja o przejściowym powołaniu mnie na funkcję dyrektora nowej placówki na okres jednego roku. W tym czasie zostanie przeprowadzony konkurs, do uczestnictwa w którym jak najbardziej jestem gotowa.

 

M.J.: Nowa szkoła, można powiedzieć, została wydzielona ze szkoły nr 173. Miała ona za swojego patrona Górników Polskich. Już wiadomo, że nowa szkoła otrzyma numer 353, a co z patronem?

K.G.: Pomysłów jest wiele. Docierają do mnie różne propozycje, ja sama mam trochę przemyśleń. Jednak tu sprawa jest nieco podobna do konkursu na dyrektora. Wybór patrona to na tyle poważna sprawa, że nie może odbywać się bez udziału nauczycieli i rodziców. Dlatego pierwszy rok pracy szkoły będzie poświęcony prezentacji sylwetek różnych kandydatów, konsultacjom itp. A sama decyzja powinna zapaść już po rozstrzygnięciu konkursu na dyrektora. 

 

M.J.: Szkoła to także dzieci. Jak to wygląda w liczbach? 

K.G.: Szkoła nr 173, którą dotychczas kierowałam, w ostatnim roku liczyła 713 dzieci. Budynek był przeznaczony na 360–400 uczniów, co powodowało konieczność pełnej dwuzmianowości w jej pracy. Ponadto nie prowadziła zerówek. Dzieci z tych klas były dowożone autokarem do szkoły 174. Obecnie, choć to cały czas jeszcze ulega korektom, w szkole 173 pozostało ok. 390 dzieci, a szkoła 353 przyjęła 502 dzieci. Trzeba jednak pamiętać, że oddawane są na terenie osiedla kolejne mieszkania, np. w obwodzie szkoły 173 powstają bloki przy ul. Jodłowej ze 120 mieszkaniami, co w niedługim czasie dopełni tę placówkę kolejnymi uczniami. 

 

M.J.: Razem w obu placówkach będzie więc ok. 900 dzieci, czyli o ok. 200 więcej niż w dotychczasowej szkole 173. Skąd te dzieci się pojawiły? 

K.G.: Głównie jest to powrót dzieci z Osiedla uczących się w innych szkołach. W szczególności tych, które były dowożone do zerówek w szkole 174, ale także z innych placówek. Dzieci spoza rejonu szkoły jest naprawdę niewiele, na dzień dzisiejszy to dokładnie 12 dzieci, z tego 6 z Wesołej, a 6 spoza dzielnicy. Były obawy przed przeciążeniem szkoły, stąd ograniczaliśmy się do przyjmowania dzieci spoza rejonu tylko tam, gdzie klasy były mniej liczne. Niestety pod koniec wakacji zgłosiło się jeszcze sporo nowych dzieci z rejonu, przez co liczebność niektórych klas sięga aż 30 dzieci. 

 

M.J.: Klasy w szkole 173 są zdecydowanie mniej liczne. Czy jak rodzice woleliby przenieść dziecko do tamtej szkoły to jest to możliwe?

K.G.: Sądzę, że tak, choć każdy taki przypadek musiałby być rozstrzygany indywidualnie. I byłaby to decyzja pani Lidii Chmielewskiej, mojej dotychczasowej zastępczyni, którą od 1 września powołano na funkcję dyrektora tej szkoły.

 

M.J.: A jak prowadzona była rekrutacja nauczycieli? 

K.G.: Po wydzieleniu nowej szkoły oczywiście dla ponad połowy nauczycieli zabrakłoby zatrudnienia w szkole 173. Jednak szkoła to nie zakład produkcyjny. Nie można było powiedzieć ludziom, którzy współtworzyli ją nieraz od 15–20 lat, „jesteście już niepotrzebni”. Moją rolą było zapewnić, aby każdy z nauczycieli znalazł pracę i żeby powstały dwa kompletne i dobrze współpracujące ze sobą zespoły ludzkie. To chyba był mój największy sukces, bo po wielu karkołomnych rozmowach, ustaleniach i negocjacjach udało się zapewnić, że wszyscy czynni nauczyciele, którzy nie byli emerytowani lub którym nie kończyły się umowy na czas określony, znaleźli pracę w jednej lub drugiej placówce. W szkole 173 pozostali nauczyciele, którym bliższy jest styl zarządzania prezentowany przez panią dyrektor Lidię Chmielewską, do szkoły 353 przeszli tacy, którym pasuje mój styl zarządzania.

 

M.J.: A jak ocenia Pani nowy budynek szkoły? 

K.G.: Nowy budynek szkoły jest piękny. Przestronny, nowoczesny, przyjazny dla dzieci. Natomiast, jak to zawsze przy każdej inwestycji, teraz wychodzą różne drobne problemy, z którymi jako dyrektor będę musiała sobie poradzić. Szkoda, że polskie prawo jest tak skonstruowane, że dyrektora szkoły powołuje się z datą jej uruchomienia. Gdybym miała możliwość konsultowania niektórych rozwiązań na etapie projektu czy budowy, bez wątpienia byłoby to dużo bardziej efektywne. Gospodarz, który ma korzystać z budynku, który jest w niego zaangażowany emocjonalnie, który dużo lepiej rozumie potrzeby szkoły, wniósłby dużo więcej niż ktokolwiek inny. Ale nie mnie to oceniać. Budynek mi się podoba i sądzę, że będzie się podobał dzieciom. Szkoda tylko, że nie ma zbyt dużo terenu wokół budynku. 

Cieszę się także, że oddanie nowego budynku zbiegło się z termomodernizacją szkoły 173. To był naprawdę bardzo gruntowny remont, dzięki któremu dzieci pozostające w tej szkole nie będą tak bardzo odczuwały różnicy w warunkach lokalowych względem tych, które przeszły do szkoły przy ul. Cieplarnianej. 

 

M.J.: Na wiosnę trwały burzliwe dyskusje na temat systemu prowadzenia stołówek szkolnych. Jak to ostatecznie zostało zorganizowane w szkole 353? 

K.G.: U nas odbyło się to dosyć łagodnie. Została podjęta decyzja, że w szkole 353 będą gotowane obiady zarówno dla niej, jak i dla szkoły 173, gdzie kuchnia była mała i bardzo przestarzała. W tej szkole będzie funkcjonowała tylko stołówka. Został przeprowadzony konkurs na ajenta. W komisji konkursowej prócz mnie i pani dyrektor Lidii Chmielewskiej było czworo przedstawicieli Rady Rodziców (po dwóch mających dzieci w każdej ze szkół). W wyniku konkursu została wyłoniona firma założona przez dotychczasową intendentkę ze szkoły 173 p. Małgosię i zatrudniająca dotychczasowy personel. I trzymamy kciuki, żeby im się powiodło. Podpisana umowa gwarantuje szkole nadzór nad jakością żywienia. Mam nadzieję, że przy tej nowej organizacji uda się wprowadzić takie rozwiązania, że stołówka będzie oferowała uczniom więcej niż tylko obiady. Ale na oceny, jak to będzie funkcjonować, trzeba jeszcze poczekać.

 

M.J.: Jakie najważniejsze zadania widzi Pani dla siebie w najbliższym czasie? 

K.G.: Największym wyzwaniem dla mnie będzie zbudowanie więzi wśród nauczycieli, zmotywowanie ich do pracy i stworzenie prężnego zespołu, który będzie potrafił skutecznie realizować proces dydaktyczny. Teoretycznie wszyscy się znamy, teoretycznie większość dzieci chodziła do szkoły, w której nauczaliśmy, ale jednak znajdujemy się w sytuacji, w której z wszystkim startujemy od zera. Tu nie ma nic oczywistego, za to wszystko jest w naszych rękach. Możemy stworzyć fajną, mającą sukcesy placówkę, lecz wymaga to zaangażowania i pracy. Liczę także bardzo na rodziców, na ich aktywność i pomoc. A w pierwszym okresie doposażania i uruchamiania szkoły tej pomocy będziemy potrzebowali naprawdę dużo.

Chciałam także, korzystając z okazji, podziękować Lidce Chmielewskiej, jak i wszystkim nauczycielom, którzy pozostali z nią w szkole 173, za te wszystkie przepracowane lata i życzyć jak najwięcej sukcesów i satysfakcji w pracy. Powodzenia. 

 

M.J.: Bardzo dziękuję za rozmowę. 

K.G.: Ja także dziękuję.

Tagi: nowa szkoła, SP 353, szkoła na Cieplarnianej, nowa podstawówka, Katarzyna Głusek, wywiad


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Najbliższe wydarzenia


Sobota, 1 lutego 2020

Sąsiedzkie kolędowanie

Sobota, 8 lutego 2020

WOT zapewni Ci niezapomniane ferie

Poniedziałek, 10 lutego 2020

Zima w mieście na Pradze-Południe w 2020 roku czas start

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

W Nowym Roku:

rzucę palenie
schudnę
będę się zdrowo odżywiać
zacznę uprawiać sport
zacznę odkładać pieniądze na spełnienie marzeń
nic nie postanawiam, bo zawsze nic mi z tego nie wychodzi
nic nie postanawiam, bo nie uznaję "postanowień noworocznych", przez cały rok staram się zmieniać na lepsze
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń