WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Środa, 21 lutego 2018 r.
Imieniny obchodzą: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Wychować Mistrzynię Polski

Mariusz Dębski  |  9 grudnia 2011

Wychować Mistrzynię Polski

W Bytomiu w trzeci weekend listopada na matach słynnego klubu GKS Czarni Bytom w cyklu dwudniowym został rozegrany Puchar Polski Młodzików w Judo. To była najważniejsza impreza w tym roku, gdyż zawodom tym nadana jest oficjalna ranga Mistrzostw Polski. 

Ważna także dla nas, gdyż zawodniczka Judo Fight Clubu Weronika Banaszek po pasjonujących eliminacjach zdobyła złoty medal uzyskując tytuł Mistrza Polski Młodzików (U-15) w kategorii do 40 kg. W turnieju brało udział około 450 zawodników z blisko 100 klubów z całej Polski. 

Poprosiłem głównego trenera Judo Fight Clubu Radosława Lechowicza, aby przybliżył nam drogę do osiągnięcia tego sukcesu przez swoją wychowankę. 

 

Panie Trenerze, jakie to uczucie wychować Mistrzynię Polski? 

Kiedy skończyła się walka finałowa, byłem bardzo szczęśliwy, wydaje mi się, że nawet bardziej niż w czasach, kiedy to ja byłem zawodnikiem.

 

Obserwowałem Pana już na niejednych zawodach i wydaje mi się, że przeżywa Pan walki razem ze swymi zawodnikami. 

Na zawodach mniejszej rangi – kiedy startuje więcej zawodników, cieszy mnie każda dobrze wykonana akcja, złoszczę się, kiedy zawodnika trawi stres i robi podstawowe błędy. Wysokiego poziomu emocji nie da się uniknąć, kiedy wraz z zawodnikiem uczestniczy się w jego rozwoju. Jednak radość, którą przeżyłem w Bytomiu, w mojej karierze trenerskiej była jak dotąd najwyższa.

 

Ile potrzeba czasu na wychowanie Mistrza Polski? 

Weronika ćwiczy już 4 lata i ma predyspozycje do sportów walki. Ostatni etap przygotowawczy wynosił 6 tygodni, w tym czasie tygodniowo odbywało się 5–6 treningów. Treningi rozszerzone były o specjalny program indywidualny oraz miały na celu podniesienie wydolności organizmu.

 

Można już podsumować rok 2011? 

Jeszcze nie zakończył, ale już można powiedzieć że był bardzo dobrym dla JFC rokiem. Na turniejach dzieci zdobywamy dość regularnie kilkanaście medali. Mieliśmy też bardzo dobrą jesień. We wrześniu nasi seniorzy przywieźli 3 medale z Zawodów Masters w Sobótce, w tym Mistrza Polski, osiągnęliśmy też dobre wyniki na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Mazowsza Młodzików. W listopadzie w ogólnopolskich zawodach organizowanych przy Akademii Obrony Narodowej drużynowo zajęliśmy 1 miejsce w kategorii dzieci i młodzików. Listopad uwieńczył sukces Weroniki. Po raz pierwszy wystartowaliśmy na zawodach tak wysokiej rangi i od razu zdobyliśmy tytuł mistrzowski. Dla mnie to było bardzo miłe zaskoczenie. Czekamy również na kolejny występ naszego trenera Marcina Nowakowskiego w barwach naszego klubu, już w grudniu bronić będzie tytułu Mistrza Polski Seniorów Form Kata.

 

Dziękuję i zapytam naszą złotą medalistkę Weronikę Banaszek o jej wrażenia z turnieju.

 

Weronika, po raz pierwszy na zawodach tej rangi i od razu sukces? 

Tak, zdobyłam tytuł Mistrzyni Polski Młodzików i bardzo się z tego cieszę.

 

Jak długo trwały przygotowania? Co było najtrudniejsze? 

Przygotowania trwały 6 tygodni. Startowałam w kategorii do 40 kg i oprócz dużej ilości ruchu musiałam przestrzegać ścisłej diety. Lubię bieganie i wysiłek fizyczny, a więc najtrudniejsza dla mnie była rygorystyczna dieta. Najbardziej

doskwierał mi brak słodyczy, coca-coli i zamiast kolacji owoce i warzywa.

 

Jak zaczęłaś treningi? 

Zaczęłam za namową swojego młodszego brata Kacpra. Dodatkowo miałam kłopoty z płaskostopiem i kręgosłupem. Po dwóch miesiącach treningów na macie płaskostopia już nie było.

 

Czy miałaś momenty zwątpienia, załamania? Czy chciałaś zrezygnować z treningów? 

Tak, dokładnie po roku treningu chciałam zrezygnować, ale tata i mój brat namówili mnie, abym się nie załamywała i została. Zostałam i nie żałuję. Dziś także czworo mojego rodzeństwa trenuje w naszym klubie i stajemy się powoli taką judową rodziną.

 

Kogoś chciałabyś pozdrowić, komuś podziękować? 

Tak, pozdrawiam kolegów z JFC, swoje Gimnazjum 120 w Wesołej, swoją klasę i Panią Tokarską, moją wychowawczynię. 

Jeśli mogę, to podziękuję swojemu rodzeństwu i mamie. Chcę też mocno podziękować swojemu tacie, który cały czas we mnie wierzył i codziennie woził mnie na treningi. Dziękuję trenerowi za to, że pomógł mi i pokazał, jak osiągnąć taki sukces.

 

Weronika, dziękuję i życzę kolejnych sukcesów.

 

 

Rozmawiał Mariusz Dębski

 

Tagi: judo, Pucharu Polski Młodzików, zawody, zwycięstwo, sport


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast
Zgłoś wydarzenie

Szklarnia smaków
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy podoba Ci się nowe logo transportu publicznego w Warszawie? (można je zobaczyć tutaj: Pojazdy komunikacji miejskiej z nowym logo)

Nie, jest okropne!
Nie, zupełnie nie kojarzy się z transportem publicznym, co najwyżej z tramwajem
Nie (z innych powodów)
Tak, jest lepsze od logo ZTM
Tak, cieszę się, że wreszcie będzie ujednolicone oznaczenie
Tak (z innych powodów)
Nie jest złe, ale lepsze było logo ZTM
Muszę to zobaczyć na żywo
Nie, przecież to żywcem z "Dziennika telewizyjnego"!
Nie mam zdania na ten temat
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń