WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Niedziela, 31 maja 2020 r.
Imieniny obchodzą: Aniela, Petronela, Kamila

„Naprzód Rabotniczki” mistrzami gry fair play

PM  |  31 maja 2011

„Naprzód Rabotniczki” mistrzami gry fair play

Wczoraj na Stadionie Miejskim przy ul. Łazienkowskiej 3 odbyły się finałowe mecze 51. Turnieju Piłki Nożnej „Gramy o Złotą Piłkę” im. Aleksandra Zaranka. Amatorska drużyna chłopców z Wawra o nazwie „Naprzód Rabotniczki” zajęła III miejsce. Zostali również uhonorowani złotymi medalami za postawę Fair Play.

Drużyna złożona jest w większości z uczniów gimnazjum nr 106 przy ul Bajkowej w Warszawie.

Skład:  

  1. Rafał Borowy,
  2. Bartosz Łopaciński,
  3. Radosław Maksymiuk  - kapitan i założyciel drużyny,
  4. Daniel Makus,
  5. Patryk Osowicz,
  6. Mateusz Zakrzewski - bramkarz,
  7. Mariusz Zaręba.

Wszyscy z rocznika 1995. Drużyna nie ma trenera ani sponsora, a formalnym  opiekunem jest Łukasz Kubik.

W Wielkim Finale na stadionie Legii wystąpili jako zdobywcy III miejsca rozgrywając mecz otwarcia z młodzieżą ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabowidzących. Ten pokazowy mecz wygrali 24:2. Prawdziwego meczu o III miejsce, ku wielkiemu rozczarowaniu, nie dane było im rozegrać gdyż drużyna przeciwna Dream Team Kołbiel została zdyskwalifikowana. Grali w niej licencjonowani piłkarze z zawodowych klubów piłkarskich, chociaż turniej przeznaczony jest dla drużyn amatorskich.

Trwający półtora miesiąca turniej, w którym udział wzięły 143 drużyny szkolne, podwórkowe, parafialne oraz zespoły reprezentujące domy kultury, domy dziecka, a także harcerze, był prawdziwą szkołą życia dla zawodników z Wawra, a szczególnie dla założyciela i kapitana drużyny Radosława Maksymiuka. Postanowił on swój pomysł stworzenia drużyny, która wygra najstarszy w Polsce turniej piłkarski dla drużyn amatorskich, zrealizować w ostatniej klasie gimnazjum, kiedy wszyscy pochłonięci byli testami i planami licealnymi. Nikt, łącznie z rodzicami, nie wierzył w sukces. Były zatem trudności ze znalezieniem niezbędnego ze względów formalnych dorosłego opiekuna drużyny, ze zwalnianiem z lekcji itd. 

W początkowej fazie turnieju drużyna pozbawiona była jakiegokolwiek wsparcia, a nawet zainteresowania ze strony osób dorosłych. Drużyna, jak na prawdziwych amatorów przystało, jako jedyna nie posiadała nawet kompletu jednolitych strojów piłkarskich. Tymczasem rywale dysponowali sprzętem, wsparciem trenerskim, a nawet dowożeni byli na AWF specjalnymi busami. Jednak gdy drużyna odnosić zaczęła pierwsze sukcesy, sytuacja zaczęła się powoli zmieniać. Pojawiło się życzliwe zainteresowanie, opiekun osobiście pojawił się na meczu półfinałowym. Znalazł się także fundator napojów izotonicznych. Na finał na stadionie Legi nie trzeba było już nikogo zapraszać - chętni sami się znaleźli. 

Innym doświadczeniem młodych zawodników było zetknięcie się z oszustwami polegającymi głównie na podstawianiu do gry zamiast zgłoszonych amatorów, „zawodowych” zawodników klubowych. Ostatecznie to Naprzód Rabotniczki zdobył nagrodę Fair Play, a oszuści zostali zdyskwalifikowani.

Drużyna ma plany na przyszłość. Ma zamiar wziąć udział w turnieju Coca-Cola Cup. Miejmy nadzieję, że w tym turnieju wystąpią już w jednolitych strojach, ale tak naprawdę bardziej od strojów przydałby się im trener.

Gdyby chcieli Państwo w jakikolwiek sposób wesprzeć młodych piłkarzy, podjemy adres e-mailowy kapitana drużyny: maxorad@wp.pl




Tagi: piłka nożna, sport, drużyna, turniej, fair play, gimnazjaliści


Komentarze użytkowników (4)

Dodaj komentarz
Krystyna Pietrzyk | 2011-06-02 21:29:59

To wspaniałe zwycięstwo nie tylko sprawności fizycznej ale przede wszystkim charakterów, szczególnie Radka, ale też całej drużyny. Możecie być wzorem dla innych młodych ludzi.Powodzenia!

Ki? | 2011-06-03 19:35:25

Następny finał na Stadionie Narodowym, o ile wybudują.

PAn6292piotr | 2011-06-08 22:58:43

Serdeczne gratulacje dla amatorów z Wawra, którzy mieli przyjemność zagrać, na głównym boisku stadionu Legii. To, ze zagrali stało się dzięki „FORMALNEMU OPIEKUNOWI” Łukaszowi Kubikowi. Otóż drużyna z którą miał grać o trzecie miejsce Naprzód Rabotniczki została zdyskwalifikowana, w związku z tym zespół Radka Maksymiuka dostał automatycznie trzecie miejsce bez gry na płycie głównej. Ten mecz był największym marzeniem młodzieży. W obliczu zaistniałej sytuacji opiekun Łukasz Kubik po kilkugodzinnych pertraktacjach z organizatorami doprowadził do wymarzonego spotkania na boisku głównym. Mecz nie mógł być o trzecie miejsce, ale integracyjny co ma też swoją wymowę.
Tak się składa, że sam miałem przyjemność startować na początku lat siedemdziesiątych w jednej z edycji tego turnieju, który wtedy odbywał się jeszcze na błoniach Stadionu Dziesięciolecia. Nasza podwórkowa drużyna jeździła tam z Falenicy autobusem nr 146, nie miała sponsora, ani jednolitych strojów (podobnie jak Naprzód) do tego nikt nie miał korków, a napój to się brało z domu w butelce. Ale za to byliśmy szczęśliwi, że mogliśmy zagrać na prawdziwym boisku, a nie na polanie przy ulicy Kosodrzewiny.
Turniej tegoroczny pokazał, że nie trzeba jeździć busem, nosić zgrzewek napojów izotonicznych, mieć sztabu trenerów. Potrzebna jest tylko wola walki i posiadanie opiekuna, który sam jest też młodym człowiekiem i dzięki temu lepiej się dogaduje z młodzieżą. Wtedy przychodzi sukces, jaki osiągnął zespół Radka Maksymiuka.

POzdrawiam
PAn6292piotr

WOSiR | 2011-06-24 10:05:48

Panie 6292 Piotrze, "po kilkugodzinnych pertraktacjach" ? - Bez jaj!

Stalgast

Kalendarz Imprez

Maj 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Najbliższe wydarzenia


Wtorek, 30 czerwca 2020

Warszawska Nagroda Edukacji Kulturalnej

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Co myślisz o powrocie systemu roweru miejskiego (Veturilo) w Warszawie?

Pomysł dobry, ale w praktyce słabo działa - częste problemy z wypożyczeniem/oddaniem roweru
Świetny pomysł i doskonale się sprawdza w Warszawie
Zbyt często brakuje rowerów na stacjach, z których chciałbym/chciałabym skorzystać
Może być, ale bez rewelacji
Świetnie promuje jazdę na rowerze
Źle, że go wprowadzili, bo teraz trzeba na chodniku (jako pieszy) mieć oczy dookoła głowy, tylu tu rowerzystów
Fajny, ale rowery często się psują
Dobry, ale za mało stacji wypożyczenia
Nie wiem, nie korzystam
Kiepski, w innych miastach to działa lepiej
Co z tego, że są rowery jak prawie wcale nie ma ścieżek rowerowych?
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń