WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Poniedziałek, 28 maja 2018 r.
Imieniny obchodzą: Augustyn, Jaromir, Wilhelm

Gan Eden – muzyczne podróże bez przewodnika

Hanna Kowalska  |  5 grudnia 2017

Zapewne wiecie Państwo, jak z reguły wyglądają koncerty poświęcone pamięci kogoś lub czegoś. Dużo mówi się o tej osobie lub instytucji, wspomina się wybrane fakty z jej życia/funkcjonowania, a także opisuje się koncert, naprowadzając słuchaczy na to, z czego będzie się składał i o czym opowiadał. Ale wcale tak być nie musi. Koncert Gan Eden, poświęcony pamięci dzieci i wszystkich pracowników Sanatorium im. Medema, jaki odbył się 13 października w Promie Kultury Saska Kępa, pokazał inne oblicze wspomnieniowo-upamiętniającego występu artystycznego. Ubogiego w słowa, ale jakże bogatego w treści.

Gdy wszystko było już gotowe, na ekranie umieszczonym obok sceny wyświetlił się napis „prosimy o ciszę”. Następnie na scenę wszedł Paweł Szamburski i przerwał tę ciszę solową grą na klarnecie. Muzyka od pierwszych dźwięków zabierała nas w wędrówkę, która dla każdego odbiorcy zaczynała się gdzie indziej i prowadziła w odmiennych kierunkach. Ci, którzy wychwycili lekko orientalne brzmienie melodii, powędrowali pewnie do odległych krajów, inni zaś – o ile zaczynali wieczór z myślą o Sanatorium Medema – z łatwością przenieśli się w czasie do lat 1926-1942 i ujrzeli oczami wyobraźni codzienne życie w tym wyjątkowym miejscu. I nagle wszystkim wędrującym muzycy kazali zmienić kierunek, klarnetowi zaczął towarzyszyć akordeon, co wprowadziło całkiem nowy nastrój – w miejsce łagodności przeplatanej grozą wskoczyły radosne klezmerskie dźwięki dalszego ciągu tej kompozycji. Poziom energii jeszcze wrósł, gdy do duetu dołączył kolejny muzyk, grający na tubie, rozbudowujący utwór o coś znacznie więcej niż tylko brzmienie trzeciego instrumentu. Po chwili całości dopełniła perkusja, aby na sam koniec na scenę wkroczył, grając na trąbce, Maurycy Idzikowski. Z chwili na chwilę stawało się coraz głośniej i coraz bardziej chaotycznie, by w pewnym momencie nastąpiło przynoszące ukojenie (lecz nie uspokojenie!) uporządkowanie dźwięków do pełnej energii końcowej części tego utworu.

Rozbudzeni skondensowaną dawką żywiołowej muzyki widzowie zostali następnie naprowadzeni światłem na puste krzesło, gdzie za moment pojawił się Andrzej Bauer, by wykonać epilog koncertu: suitę na wiolonczelę solo J.S. Bacha. Delikatne, ale i pełne pasji dźwięki tego utworu, którego preludium znamy chyba wszyscy, wprowadziły odbiorców w nostalgiczny nastrój, dopełniając gamy emocji, jakich można było doświadczyć tego wieczoru w Promie Kultury.

Jedynymi wypowiedzianymi słowami były podziękowania Pana Andrzeja Rukowicza, autora całego projektu, już po koncercie. Wydarzenie to dowiodło, jak wiele treści można przekazać samą muzyką. Wszyscy zaś, którzy wrażenia słuchowe chcieli uzupełnić wrażeniami wzrokowymi i konkretnymi informacjami, mogli przejść na piętro, gdzie zaprezentowana została rozległa wystawa poświęcona Sanatorium im. Medema. Rozwieszono tam 28 tablic ze zdjęciami i licznymi informacjami, a rzutnik wyświetlał na ścianie zdjęcia z ubiegłorocznego odsłonięcia tablicy poświęconej sanatorium przy Szkole Podstawowej nr 216 w Miedzeszynie.

Tagi: Koncert Gan Eden, koncert, gan eden, sanatorium im. medema, relacja z koncertu


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Mośibrody
Zgłoś wydarzenie

Willa Międzylesie
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy uważasz, że w Wesołej powinna powstać szkoła ponadpodstawowa?

Tak, koniecznie!
Tak, dzieci będą miały szkołę w swojej najbliższej okolicy
Nie, jest wystarczająco dużo szkół ponadpodstawowych w Warszawie
Nie, do szkół ponadpodstawowych dzieci dostają się na podstawie m.in. wyników z egzaminów. Zanim szkoła zyska renomę i dzieci będą chciały do niej uczęszczać minie dużo czasu.
Zależy jakiego rodzaju byłaby to szkoła średnia
Nie mam zdania
Zobacz wyniki
Mośibrody

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń