WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Poniedziałek, 22 stycznia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor

Wychodząc od działania, wychodząc od niewiedzy

Hanna Kowalska  |  2 stycznia 2018

Wychodząc od działania, wychodząc od niewiedzy

Niewiedza, brak informacji - to coś, z czym nam niewygodnie w naszym rozwiniętym społeczeństwie informacyjnym. Ale w trzy grudniowe wieczory niewiedza stała się wartością, dodatkowym walorem artystycznym i czymś na swój sposób przyjemnym.

W dniach 17-19 grudnia odbyły się pokazy finałowe projektu „Wychodząc od działania”. To właśnie tam można było jej w taki sposób doświadczyć.

Po zajęciu miejsca na widowni Teatru Nowego widz wchodził w świat budzącej zaciekawienie niewiedzy. Niewiedzy na temat tego, kto z zebranych w kręgu osób jest aktorem, a kto przyszedł obejrzeć spektakl. To okazało się dopiero po jakimś czasie. Ale nie było tradycyjnej kurtyny czy przygasających w pewnym momencie świateł, by wyraźnie zaznaczyć w czasoprzestrzeni początek spektaklu. I to była druga niewiadoma. Czy fakt, że osoba wyglądająca na aktora przesiadła się z jednego krzesła widowni na inne, przemierzając pół sceny, to już początek przedstawienia? Czy tylko forma oczekiwania przez nią na to rozpoczęcie? No i niewiadoma najbardziej intrygująca: co wydarzy się za chwilę i w każdym kolejnym momencie spektaklu? Atmosferę zagadki potęgowała towarzysząca pokazowi zupełna cisza. 

I wreszcie, już w wyraźny sposób, zaczęło się. Było tak, jak być powinno na spektaklu, o którym jego autorzy pisali: „Punktem wyjścia projektu jest rozwijanie praktyki improwizacji ruchowej, która zmienia swój kształt w zależności od miejsca, czasu i widowni” oraz że „jedyną stałą jest ciągła zmiana uwagi”. 

Była także zapowiadana interakcja z widzem, ale nie narzucana w nachalny sposób, jak to się czasem zdarza, lecz bazująca na otwartej komunikacji, artystka pytała wprost, czy wybrana osoba chce wstać i z nią pójść. Zawsze było to zaproszenie, nigdy wyciąganie na scenę na siłę.

 Ale nie wszystko było takie „grzeczne” i osadzone w ramach granic tego, co można. Elementem performance’u było testowanie tych granic w aspekcie kontaktu fizycznego i prywatności drugiego człowieka. W rolę detektora takich granic wcielił się mikrofon wiedziony przez performerkę Marię Stokłosę najpierw po podłodze, a później... po widzach. Czy ich poczucie komfortu naruszy przejechanie mikrofonem po nodze? Jak zareagują, gdy dotknie ich ręki? Jak się zachowają, gdy w poszukiwaniu bicia serca zostanie przytknięty do klatki piersiowej? Szukanie nowych dźwięków wiodło mikrofon coraz dalej poza te granice, kończąc na buszowaniu w czyjejś torebce.

Spektakl do ostatniej chwili trzymał widza w niepewności i oczekiwaniu, co wydarzy się dalej oraz jaki będzie finał, a także intrygował niewiedzą, czy i jak z obserwatora zmienię się w aktora. Nieprzewidywalny jak samo życie jednocześnie odrywał od niego, przenosząc nas w świat sztuki współczesnej w dobrym wykonaniu.

Zdjęcie powyżej: Karol Jaworowski (Rotacyjny Dom Kultury)
Zdjęcia poniżej: Hanna Kowalska (Wiadomości Sąsiedzkie)




Tagi: spektakl, teatr, kultura


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Styczeń 2018
PnWtSrCzwPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031

Najbliższe wydarzenia


Środa, 24 stycznia 2018

Przedstawienie dla dzieci "Smerfowe opowieści - Zaczarowany medalion"

Piątek, 26 stycznia 2018

Spotkanie w 74 rocznicę walki AK w Radości w 1944 r.

Sobota, 27 stycznia 2018

Monodram muzyczny "Ciao Ciao Bambina"

Zgłoś wydarzenie

Szklarnia smaków
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy podoba Ci się nowe logo transportu publicznego w Warszawie? (można je zobaczyć tutaj: Pojazdy komunikacji miejskiej z nowym logo)

Nie, jest okropne!
Nie, zupełnie nie kojarzy się z transportem publicznym, co najwyżej z tramwajem
Nie (z innych powodów)
Tak, jest lepsze od logo ZTM
Tak, cieszę się, że wreszcie będzie ujednolicone oznaczenie
Tak (z innych powodów)
Nie jest złe, ale lepsze było logo ZTM
Muszę to zobaczyć na żywo
Nie, przecież to żywcem z "Dziennika telewizyjnego"!
Nie mam zdania na ten temat
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń