WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Niedziela, 18 listopada 2018 r.
Imieniny obchodzą: Aniela, Klaudyna, Roman

Jestem ceramikiem

Katarzyna Szaszkiewicz  |  13 listopada 2012

Jestem ceramikiem

Niebawem wernisaż Pani prac z okazji 15-lecia pracy twórczej. Jakie są Pani początki w ceramice?

Śmiało można powiedzieć, że urodziłam się plastykiem. Odkąd pamiętam, zawsze sięgałam po różne techniki plastyczne; byłam konserwatorem zabytków, wystawiennikiem, zajmowałam się reklamą wizualną, uczęszczałam na malarstwo sztalugowe, biegałam na wykłady z historii sztuki. W 1997r. trafiłam na pracownię ceramiczną p. Tadeusza Waltera i poczułam, że to jest to. Następnie na 5 lat wyemigrowałam na studia w Instytucie Archeologii UJ w Krakowie, gdzie zafascynowałam się ceramiką kultur Nowego Świata, zwłaszcza Majów i Mimbres. Miałam wielkie szczęście uczestniczyć w wykopaliskach archeologicznych na peruwiańskim stanowisku, gdzie eksplorowałam starożytną ceramikę Inków. Uświadomiłam sobie jeszcze wyraźniej, jak na przestrzeni dziejów ceramika wpisuje się w życie człowieka.

Jak wygląda proces tworzenia od pomysłu do efektu?

Pomysł to jedno, a efekt ostateczny to już zupełnie co innego. Lepienie to długi proces i pomysł ewoluuje sukcesywnie w trakcie pracy. Paradoksalnie to nie ja decyduję o finalnym wyglądzie, ale to glina, jej zachowanie przy schnięciu, efekty szkliwa i wypał w wysokiej temperaturze ostatecznie decydują o tym.

Jaka jest wiodąca tematyka Pani prac?

Nie czuję, aby w mojej pracy widoczna była określona tematyka, chociaż wiem, że niektórzy kojarzą mnie z rzeźbami Aniołów, inni z misami. Ja sama lepię zawsze to, z czym budzę się rano, otwieram pracownię i zabieram się za glinę. Przedwczoraj lepiłam komplet miseczek, dzisiaj zaczęłam umywalkę. Ceramika daje ogromne możliwości, a ja z nich korzystam.

Co może nam Pani powiedzieć o zbliżającej się wystawie?

Nadal nie mogę uwierzyć, że dałam się namówić. Mój mąż i Maja Musiał z OK nieustająco mobilizują mnie do realizacji wielu projektów, tym razem do tej wystawy. Intensywnie pracuję; lepię, cyzeluję, wypalam, siedzę w oparach pieca, słucham muzyki i tworzę. Na wystawie znajdą się również wspomnienia moich pierwszych prac.

Kiedy zaczęła Pani pracę na rzecz twórczej edukacji dzieci?

Do mojej pierwszej pracowni przychodziły dzieci moich znajomych i wówczas zaobserwowałam, że świetnie sobie radzą. Następnie rozpoczęła się moja przygoda ceramiczna, trwająca już wiele lat w Ośrodku Kultury. Przez te lata włożyłam wiele pracy, aby sekcja rozwinęła się należycie i aby uczestnicy poczuli, jak fantastycznie można spędzić czas z niepozornym kawałkiem gliny. Jestem również zapraszana do szkół, przedszkoli, pracowni, aby przeprowadzić warsztaty dla osób w każdym wieku.

Skąd bierze się ta energia do pracy i popularyzacji ceramiki?

Ceramika jest moją wielką pasją, samo słowo „ceramika” kojarzy mi się z czymś bardzo przyjemnym. Organizowanie wystaw, festiwali ceramicznych czy plenerów prezentujących prace twórców, małych i dużych, jest dla mnie czymś zupełnie oczywistym. Chcę również podkreślić, na czym polega prawdziwa ceramika, wypalana w wysokiej temperaturze, angobowana, szkliwiona. Jest mi niezmiernie miło, kiedy dzieci mogą pochwalić się swoimi dziełami, spędzić czas na zabawie.

Jakieś kolejne wyzwania przed Panią?

Zostałam zaproszona do prezentacji autorskich prac w dwóch warszawskich Ośrodkach Kultury.

W coroczny kalendarz imprez wpisuje się także przegląd twórczości uczestników sekcji ceramiki i decoupage’u, malarstwa i rysunku w OK w Wesołej. Ruszam także do organizacji wraz z Ośrodkiem „II Festiwalu Ceramika. Moc Żywiołów”, który planujemy na wiosnę 2013r. Ponadto organizuję plener ceramiczno-malarski w Kazimierzu Dolnym dla dzieci. Generalnie mam masę pomysłów i duże szczęście w ich realizacji.

 

Oprócz ceramiki ma Pani jeszcze jakąś pasję?
Uwielbiam podróżować. Badam prekolumbijskie kultury Ameryk. Łączę ceramiczne fascynacje z poznawaniem pięknego świata. Lubię też decoupage. Uważam jednak, że żyjemy w czasach, kiedy należy mieć jedną specjalizację. Nie można malować, śpiewać, tańczyć, lepić, być politykiem i pisarzem, ponieważ w niczym nie jest się tak naprawdę dostatecznie dobrym i wiarygodnym dla odbiorców.  Robienie wszystkiego nie oznacza kreatywności, ale świadczy o nietrafieniu na konkretną twórczą drogę. Całe szczęście ja swoją drogę odnalazłam. Jestem ceramikiem.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również i zapraszam na wernisaż 6 grudnia do ODT Pogodna.

 

Rozmawiała: Katarzyna Szaszkiewicz

Tagi: ceramika, Dorota Łasisz, jubileusz, wystawa, glina, rękodzieło, wernisaż, recital, muzyka latynoamerykańska


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
stalgast

Kalendarz Imprez

Listopad 2018
PnWtSrCzwPtSoNd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930

Najbliższe wydarzenia


Niedziela, 18 listopada 2018

Lubię gadać z Leonardem

Poniedziałek, 19 listopada 2018

Punkt konsultacyjny w dzielnicy Praga-Południe

Poniedziałek, 19 listopada 2018

Rejsy po literaturze i nie tylko: Wiesław Myśliwski

Zgłoś wydarzenie

Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Które z wydań Wiadomości Sąsiedzkich czytasz najczęściej?

Wawer
Wesoła
Praga Południe
Rembertów
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń