WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Wtorek, 2 czerwca 2020 r.
Imieniny obchodzą: Marianna, Marzena, Erazm

Inauguracja V edycji Wawer Music Festival

Alicja Jurczyk  |  7 listopada 2013

W nowej scenerii sali koncertowej Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego Hotel Boss przy ul. Żwanowieckiej 20, rozpoczęła się V edycja Wawer Music Festival. Wawerskie koncerty organizuje Podkarpacka Fundacja Rozwoju Kultury kierowana przez Pana Profesora Jarosława Drzewieckiego z Warszawy (Prezes Zarządu) i Pana Janusza Ostrowskiego z Sanoka (V-ce Prezes). Gospodynią wieczoru była Dominika Matuszak, jak zwykle perfekcyjnie przygotowana do programu koncertu, w błękitnej tiulowej sukni (odsłaniającej kobiece wdzięki) wyglądała bardzo powabnie i młodzieńczo.

Przed koncertem przedstawiono listę sponsorów festiwalu oraz zaprezentowano altówkę - instrument podarowany przez Panią Halinę Borowską (żonę senatora Marka Borowskiego). Inauguracyjny koncert nowego sezonu festiwalowego od razu podbił serca bywalców nie mogących doczekać się wznowienia wawerskich koncertów, jak również licznej nowej grupy melomanów.

W pierwszej części koncertu usłyszeliśmy ulubione dzieło epoki baroku - Pory Roku Vivaldiego. Brawurowo zagrali je wszyscy artyści występujący tego wieczoru: Katarzyna Duda, skrzypaczka obdarzona niepospolitym talentem, Sebastian Wypych (kontrabas) i Mirosław Feldgebel (klawesyn, fortepian), oraz Kwartet Smyczkowy „Akademia” ze Lwowa. Koncerty muzyków ze Lwowa , oglądałam już kilka razy i zawsze mi się podobali.

Choć za oknem była piękna złota jesień, artyści po mistrzowsku przeprowadzili nas nastrojowo przez wszystkie pory roku, oddając akordami piękno każdej pory roku w utworze włoskiego kompozytora. Muzycy grali sprawnie, ich zgranie było perfekcyjne, jakby stanowili zawsze jeden zespół, a przecież spotkali się wszyscy przed koncertem. Myślę, że tak potrafią tylko artyści wysokiej klasy. Rozumieli się bez słów a Pani Katarzyna Duda, którą nazwaliśmy tańczącą skrzypaczką - mową ciała i instrumentu wspaniale dyrygowała rozpoczynając każdą nową frazę utworu.

Po przerwie Pan prof. Jarosław Drzewiecki przeprowadził wywiad z gościem honorowym wieczoru, z redaktorem Danielem Passentem. Redaktor wspominał dawne czasy, gdy był mieszkańcem Wawra wraz z żoną Agnieszką Osiecką, a potem okres pobytu w Chile, jako ambasador. Była to konwersacja bardzo dowcipna. Z wielu humorystycznych epizodów dowiedzieliśmy się o osobistych perypetiach popularnego dziennikarza. Na zakończenie Daniel Passent pogratulował wielkich przemian w sferze kultury w wawerskiej dzielnicy oraz wyraził swoje zaskoczenie rozmachem, niezwykłą atmosferą i poziomem artystycznym Wawer Music Festival.

Po pasjonującej rozmowie dwóch gentelmanów wysłuchaliśmy wirtuozowskich utworów Kreislera, Montiego, Gershwina w mistrzowskim wykonaniu Katarzyny Dudy. Artystka została przedstawiona przez prowadzących, jako jedna z najciekawszych osobowości artystycznych w Polsce. Koncertowała z renomowanymi orkiestrami na całym świecie w prestiżowych salach. Wszystkie koncerty zostały entuzjastycznie przyjęte przez publiczność i krytyków muzycznych. Jej wykonania były transmitowane przez wiele stacji telewizyjnych i radiowych Posiada rozległy i różnorodny repertuar zawierający dzieła od baroku po muzykę współczesną. Jest laureatką międzynarodowych konkursów skrzypcowych. Artystka grała na instrumencie włoskim z początku XIX wieku. 

Interpretacja "Cierpienia miłości” Kreislera i "Fantazji na tematy z opery Carmen G. Bizeta" Sarasatego, oraz Czardasza Montiego dały obraz jej talentu, olśniewającej techniki, fenomenalnej wyobraźni i muzykalności. Zagrane utwory wymagały wielkiej sprawności technicznej i ogromnego, wręcz diabelskiego temperamentu. Artystka grała całym swoim ciałem, emanując muzyką w każdym geście, jest wielką indywidualnością muzyczną i klasą sama dla siebie. Była prawdziwą gwiazdą wieczoru a myślę, że jest też wielką gwiazdą polskiej wiolinistyki.

Piszę tę recenzję jako meloman amator (ekonomista z wykształcenia, obecnie emerytka, aktywna słuchaczka Wawerskiego Uniwerytetu Trzeciego Wieku), entuzjastka wawerskich festiwali, nawet przez patriotyzm lokalny, więc pozwalam sobie także na osobisty wątek. Mężowi i mnie najbardziej podobało się wykonanie Czardasza Montiego. Widziałam wielkie wzruszenie na twarzy Męża, a nawet zabłysły łezki w oczach, bo wykonanie tego czardasza było kiedyś utworem egzaminacyjnym mojego Męża na zakończenie szkoły muzycznej. Choć potem zdobył wykształcenie techniczne, to jednak wrażliwość muzyczna pozostała. Wiele razy Pan Prof. J.Drzewiecki podkreśla, że wykształcenie muzyczne nawet przy innym zawodzie, pozostawia wiele pozytywnych cech w człowieku i to się zgadza w tym przypadku. Mąż wyjaśnił mi, jako osoba bardziej obeznana w temacie, że Pani Katarzyna Duda włada techniką wiolinistyczną w stopniu, absolutnym. Karkołomne trudności techniczne – pokonuje bez trudności z wielką swobodą, a także z entuzjastyczną radością, udzielającą się słuchaczowi. Na koniec koncertu niespodziewanie wszyscy artyści znów pojawili się na scenie, by pożegnać nas specjalnym akordem, było to „Oblivion” Astora Piazzoli, znany utwór argentyńskiego kompozytora, którego nazwisko stało się synonimem tanga.

Radość z koncertu zabraliśmy ze sobą do domu.

Inauguracyjny koncert mamy już za sobą, ale ciągle w mej duszy pobrzmiewa koncertowa muzyka i snuje się niczym nić babiego lata, wśród kolorowych jesiennych liści.

Dziękujemy WSZYSTKIM za te wspaniałe wrażenia i wzruszenia.

Tagi: Wawer Music Festival, koncerty Wawer Music Festival, V edycja Wawer Music Festival, koncerty, Hanna Banaszek, inauguracja


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Czerwiec 2020
PnWtSrCzwPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930

Najbliższe wydarzenia


Wtorek, 30 czerwca 2020

Warszawska Nagroda Edukacji Kulturalnej

Zgłoś wydarzenie

konstans
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Co myślisz o powrocie systemu roweru miejskiego (Veturilo) w Warszawie?

Pomysł dobry, ale w praktyce słabo działa - częste problemy z wypożyczeniem/oddaniem roweru
Świetny pomysł i doskonale się sprawdza w Warszawie
Zbyt często brakuje rowerów na stacjach, z których chciałbym/chciałabym skorzystać
Może być, ale bez rewelacji
Świetnie promuje jazdę na rowerze
Źle, że go wprowadzili, bo teraz trzeba na chodniku (jako pieszy) mieć oczy dookoła głowy, tylu tu rowerzystów
Fajny, ale rowery często się psują
Dobry, ale za mało stacji wypożyczenia
Nie wiem, nie korzystam
Kiepski, w innych miastach to działa lepiej
Co z tego, że są rowery jak prawie wcale nie ma ścieżek rowerowych?
Zobacz wyniki

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń