WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Sobota, 20 stycznia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Fabian, Sebastian

Zapomniane życiorysy: Samotny wilk z antykomunistycznej watahy – Rafał Gan-Ganowicz z Wawra...

Piotr Bieliński, Inicjatywa Bajonna-Falenica-Polonia  |  12 czerwca 2017

Zapomniane życiorysy: Samotny wilk z antykomunistycznej watahy – Rafał Gan-Ganowicz z Wawra...
Urodził się 23 kwietnia 1932 r. w Wawrze. Jego rodzina miała tatarskie korzenie i pieczętowała się herbem Rawicz. Ojciec Rafała był żołnierzem Legii Cudzoziemskiej. Później wyjechał „za chlebem” do Argentyny, nie powiodło mu się tam i wrócił do kraju. W trakcie tragicznego września 1939 r. zginęła matka Rafała. Wychowywał się przy ojcu, lecz zginął on podczas Powstania Warszawskiego. Rafał uciekł z transportu do obozu przejściowego „Dulag 121” w Pruszkowie. Widział wypędzenie Niemców i nadejście następnego agresora – Armii Czerwonej. To, co zobaczył, wstrząsnęło nim na całe życie. Wspominał: „czego sowieciarz nie może zabrać, to zniszczy” i stało się to podstawą jego nienawiści do komunizmu, który z ludzi robił zwierzęta, nie potrafiące zachowywać się zgodnie z jakimkolwiek kanonem wartości. 
 
Młodzi ludzie, uczniowie tworzyli masową konspirację, chcieli dokuczać znienawidzonej „ludowej władzy” niszczącej tożsamość narodową, szydzącej z powszechnie uznanych wartości i mordującej każdego, kto nie chciał się jej bezgranicznie podporządkować. Gan-Ganowicz razem z kolegami w 1948 r. założył grupę, wzorującą się na „Małym sabotażu” z czasów wojny. Malowali napisy , rozrzucali ulotki, rozprowadzali prasę. Podczas jednej z akcji przechodzący patrol ubeków otworzył ogień. „Tajniacy z Urzędu Bezpieczeństwa nie próbowali nas nawet zatrzymywać. Strzelali jak do kaczek. Jeden z kolegów został ranny w płuco, innemu przestrzelili kolano”. Odtąd chłopcy mieli „obstawę” z własną bronią. W czerwcu 1950 roku Urząd Bezpieczeństwa wpadł na trop organizacji, dokonano aresztowań. Gan-Ganowicz, ostrzeżony, zamierzał uciec do Wrocławia pod wagonem pociągu. Ostatecznie, po trzynastu godzinach mordęgi pod pulmanem ekspresu, z pistoletem Walther P-38 w kieszeni, dotarł do zrujnowanego Berlina. Przeszedł do zachodniego sektora i zgłosił się do amerykańskiej służby wartowniczej. Po kilkunastu miesiącach wyjechał do Francji. Zdał tam maturę i ukończył studia oficerskie NATO – patent podporucznika odebrał z rąk generała Władysława Andersa. W następnych latach uczył w polskim gimnazjum w Paryżu.
 
Trudno było mu siedzieć bezczynnie. Szukał pola do walki z komunistami. W 1965 roku w Brukseli zaciągnął się do wojsk premiera Konga Mojżesza Czombego, przywódcy secesyjnej Katangi. Dowodził tam batalionem piechoty. „Rękę karaj, nie ślepy miecz” – te słowa psalmisty nieraz powracały do mnie, gdy strzelałem do ślepych, otumanionych wykonawców, podczas gdy inspiratorzy, ci prawdziwi nosiciele czerwonej zarazy siedzieli daleko. Kolejnym bitewnym był Jemen. W 1967 roku współorganizował tam walkę z finansowaną przez sowietów rebelią. Jego oddział zestrzelił rosyjski samolot pilotowany przez pułkownika Kozłowa, dowódcę grupy „radzieckich doradców”, wspierających komunistyczną rebelię. Znaleziono przy Kozłowie dokumenty – m.in. wykaz żołnierzy rosyjskich w Jemenie. Stały się one niezbitym dowodem aktywnego wspierania militarnego rebelii przez ZSRR, czemu Sowieci uparcie i kłamliwie zaprzeczali, na przykład na forum ONZ.
 
Po powrocie do Francji mieszkał w Paryżu. Pracował jako kierowca, elektryk, tłumacz. Był czynny w organizacjach kombatanckich. Współorganizował demonstracje w obronie więzionych działaczy „Solidarności”. Był zagranicznym przedstawicielem „Solidarności Walczącej” i korespondentem Radia Wolna Europa, występując pod pseudonimem Jerzy Rawicz. Miał żonę i córkę Ewę.
 
Swoje przeżycia zawarł we wspaniałych wspomnieniach pt. „Kondotierzy”. Wydano je w Polsce najpierw w drugim obiegu wydawniczym w latach 80., potem oficjalnie, a także za granicą. Gan-Ganowicz wrócił do Polski na stałe w 1997 r. Zamieszkał w Warszawie, a później w Lublinie. Zmarł na raka płuc 22 listopada 2002 roku, w wieku 70 lat, i został pochowany na lubelskim cmentarzu Kalinowszczyzna. W 2007 r., za zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, został odznaczony przez Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
 
Piotr Bieliński
 
Inicjatywa Bajonna-Falenica-Polonia
Informacje, propozycje i sugestie: inicjatywa.bfpolonia@yahoo.com
tel. +48 609 869 359
 
(Na zdj. Kpt. Gan-Ganowicz w Jemenie pod  koniec lat 60-tych)

Tagi: zapomniane życiorysy, Rafał Gan-Ganowicz, historia Wawra


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Styczeń 2018
PnWtSrCzwPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031

Najbliższe wydarzenia


Sobota, 20 stycznia 2018

II Marsz śladami powstańców styczniowych 1863 roku

Sobota, 20 stycznia 2018

Klub Miłośników Gier Planszowych zaprasza

Sobota, 20 stycznia 2018

Festiwal Piosenki Poetyckiej „Bardowie Wolności”

Zgłoś wydarzenie

Wesbud
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy podoba Ci się nowe logo transportu publicznego w Warszawie? (można je zobaczyć tutaj: Pojazdy komunikacji miejskiej z nowym logo)

Nie, jest okropne!
Nie, zupełnie nie kojarzy się z transportem publicznym, co najwyżej z tramwajem
Nie (z innych powodów)
Tak, jest lepsze od logo ZTM
Tak, cieszę się, że wreszcie będzie ujednolicone oznaczenie
Tak (z innych powodów)
Nie jest złe, ale lepsze było logo ZTM
Muszę to zobaczyć na żywo
Nie, przecież to żywcem z "Dziennika telewizyjnego"!
Nie mam zdania na ten temat
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń