WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Poniedziałek, 24 września 2018 r.
Imieniny obchodzą: Dora, Gerard, Teodor

Zapomniane życiorysy: Edward Okuń – zapomniany geniusz urodzony w parafii Zerzeń

Piotr Bieliński, Inicjatywa Bajonna-Falenica-Polonia  |  30 listopada 2017

W dziejach często zdarza się tak, że narodzeni ludzie nie pasują do swojej epoki, przerastają ją i mówi się o nich, że urodzili się za wcześnie lub za późno. W końcowych dekadach XIX wieku na ziemiach polskich przyszło na świat wielu ludzi genialnych. Niektórzy mieli szczęście w pełni rozwijać swoje pasje, według swoich zapatrywań i recept. Takim człowiekiem był Edward Franciszek Mateusz Okuń herbu Belina. Rozpoczął drogę życia 21 września 1872 r. jako dziecko ziemian gospodarujących w swoim sporym majątku. Szybko stał się sierotą – ojciec zmarł, gdy Edward miał sześć lat, matka – kilka lat później, wychowywał się u dziadków ze strony matki. Chłopak uciekał z bólu w marzenia. Odziedziczył mnóstwo pieniędzy i mógł wybierać ze świata najpiękniejsze rzeczy i nie zwracać uwagi na odpychającą „prozę”. Żył w swoim świecie -  pierwszym ciosem było wyrzucenie z gimnazjum za rozmowę z kolegą po polsku. Szybko się otrząsnął i zaczął ucieleśniać marzenia. 

Zawsze chciał malować i w 1891 r. zapisał się do warszawskiej Klasy Rysunkowej Wojciecha Gersona. Po roku, znudzony monotonnymi zajęciami, przeniósł się do krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Uczył się w pracowniach I. Jabłońskiego, W. Łuszczkiewicza, F. Cynka i J. Unierzyskiego. W 1893 r. kontynuował naukę w Monachium, w prywatnych szkołach Stanisława Grocholskiego i Antona Ažbégo. W 1894 r. wyjechał do Paryża, gdzie studiował w Académie Julian w pracowniach B. Constanta, R. Collina oraz J. - P. Laurensa. W 1897 r. powrócił do Monachium, by doskonalić swe malarskie umiejętności w szkole S. Hollósy'ego.

W 1898 r. osiadł we Włoszech, będących jego artystyczną ojczyzną ponad dwadzieścia lat; mieszkał w Rzymie, skąd wyjeżdżał do Anticoli Corrado, Sorrento, Amalfi i na Capri, odwiedzał Wenecję, Padwę, Rawennę, Florencję i Sienę. W latach 1901-1907 współpracował jako ilustrator z warszawskim czasopismem artystyczno-literackim „Chimera”, redagowanym przez Zenona Przesmyckiego ps. Miriam. Od 1906 r. ilustrował monachijskie pismo „Jugend”. Od 1908 r. należał do ugrupowania „Odłam” i był członkiem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie.

Po odzyskaniu niepodległości postanowił powrócić do kraju na stałe, zamknął swoje sprawy we Włoszech i w 1921 roku był już w Warszawie. Zaczął dużo pracować, chociaż bardziej na niwie społeczno-gabinetowej niż artystycznej. Wraz z przyjaciółmi założył pierwszą w niepodległej Polsce lożę masońską „Kopernik”. Jeździł do Włoch i na południe Europy, gdzie malował swoje ulubione tematy: pejzaże - zwłaszcza włoskie, portrety i kompozycje fantastyczne i alegoryczne. Starannie wyremontował swoją nowo zakupioną rezydencję, Kamienicę Busserowską, usytuowaną przy Rynku Starego Miasta nr 24. Jej frontową ścianę sam ozdobił polichromią własnego projektu.

Warszawskie salony przyjęły go z entuzjazmem. W 1930 r. został wykładowcą w  konserwatywnej Szkole Sztuk Pięknych Gersona, a Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych zrobiło go nawet swoim wiceprezesem. Tutaj otarł się o szczególnie przykre wydarzenie… 16 grudnia 1922 roku, podczas dorocznego otwarcia Salonu Zachęty, Edward był świadkiem zamachu kolegi – malarza Eligiusza Niewiadomskiego – na prezydenta Narutowicza. Stał obok niego i kiedy padły strzały, to podtrzymał i ułożył na podłodze umierającego polityka.

Kariera Okunia rozwijała się, lecz jego obrazy były oceniane wówczas jako „nienowoczesne”. Artysta nie chciał – jak zawsze - dopasowywać się do nowoczesnych gustów. Symbolizm, Młoda Polska – taką estetykę wybrał, od kiedy wiedział, co chce tworzyć, i pozostał jej wierny do końca. Skoro publiczność kręci nosem na stare dobre malarstwo, to znaczy, że zepsuł się jej gust. W 1939 r. obrazy eksponowane podczas jego ostatniej wystawy retrospektywnej oglądano już „niemal jak eksponaty muzealne”. Epoka, która nadchodziła, nie miała nic wspólnego z czasem i duchem twórczości genialnego artysty.

Wojna przyniosła zniszczenie części jego spuścizny – podczas Powstania Warszawskiego staromiejska kamienica uległa zniszczeniu. W jej piwnicach ukryta była spora liczba jego obrazów, które zaginęły. Edward Okuń z żoną przedostał się do Skierniewic. Tam stał się ofiarą „przypadkowej” strzelaniny 17 stycznia 1945 r. - w dniu walk o zajęcie miasta, kiedy sowieckie czołgi wyparły z miasta niemieckiego okupanta. Artysta, który rozpoczął życie w majątku Wólka Zerzeńska, spoczął w grobie swojego ojca na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Warto przypomnieć szerszej liczbie mieszkańców Wawra tę znaną raczej wśród miłośników sztuki postać.

Edward Okuń - Autoportret z Sycylijką,Granaty 1913; Muzeum Narodowego w Warszawie

                                                                                         

Piotr Bieliński, Inicjatywa Bajonna-Falenica-Polonia
Informacje, propozycje i sugestie: inicjatywa.bfpolonia@yahoo.com
tel. +48 609 869 359

Tagi: Zapomniane życiorysy, Edward Okuń


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgrast

Kalendarz Imprez

Wrzesień 2018
PnWtSrCzwPtSoNd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Najbliższe wydarzenia


Poniedziałek, 24 września 2018

Warszawianko! Zapisz się na zajęcia z samoobrony

Niedziela, 30 września 2018

Koncert Filharmonii Narodowej w Zerzniu

Niedziela, 30 września 2018

Uroczystość 40-lecia Centrum Zdrowia Dziecka

Zgłoś wydarzenie

Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Co myślisz o uproszczonych taryfach na 1 i 2 strefę komunikacji miejskiej?

Świetny pomysł! Teraz nie będzie chaosu z 1 i 2 strefą
Jestem bardzo zadowolona/zadowolony z tego pomysłu. Wreszcie jadąc poza Warszawę nie będę musiała/musiał kupować dodatkowego biletu
Nie odczuję różnicy. Podróżuję tylko w obrębie administracyjnym Warszawy
Nie jeżdżę komunikacją miejską
Nie mam zdania
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń