WARSZAWA:   Wesoła - Wawer - Praga Południe - Rembertów

Wybierz wydanie:

Logowanie

automatyczne logowanie
Zarejestruj się    Zapomniałem hasła

Sobota, 21 lipca 2018 r.
Imieniny obchodzą: Andrzej, Wiktor, Daniel

Zapomniane życiorysy: Edward Okuń – zapomniany geniusz urodzony w parafii Zerzeń

Piotr Bieliński, Inicjatywa Bajonna-Falenica-Polonia  |  30 listopada 2017

W dziejach często zdarza się tak, że narodzeni ludzie nie pasują do swojej epoki, przerastają ją i mówi się o nich, że urodzili się za wcześnie lub za późno. W końcowych dekadach XIX wieku na ziemiach polskich przyszło na świat wielu ludzi genialnych. Niektórzy mieli szczęście w pełni rozwijać swoje pasje, według swoich zapatrywań i recept. Takim człowiekiem był Edward Franciszek Mateusz Okuń herbu Belina. Rozpoczął drogę życia 21 września 1872 r. jako dziecko ziemian gospodarujących w swoim sporym majątku. Szybko stał się sierotą – ojciec zmarł, gdy Edward miał sześć lat, matka – kilka lat później, wychowywał się u dziadków ze strony matki. Chłopak uciekał z bólu w marzenia. Odziedziczył mnóstwo pieniędzy i mógł wybierać ze świata najpiękniejsze rzeczy i nie zwracać uwagi na odpychającą „prozę”. Żył w swoim świecie -  pierwszym ciosem było wyrzucenie z gimnazjum za rozmowę z kolegą po polsku. Szybko się otrząsnął i zaczął ucieleśniać marzenia. 

Zawsze chciał malować i w 1891 r. zapisał się do warszawskiej Klasy Rysunkowej Wojciecha Gersona. Po roku, znudzony monotonnymi zajęciami, przeniósł się do krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Uczył się w pracowniach I. Jabłońskiego, W. Łuszczkiewicza, F. Cynka i J. Unierzyskiego. W 1893 r. kontynuował naukę w Monachium, w prywatnych szkołach Stanisława Grocholskiego i Antona Ažbégo. W 1894 r. wyjechał do Paryża, gdzie studiował w Académie Julian w pracowniach B. Constanta, R. Collina oraz J. - P. Laurensa. W 1897 r. powrócił do Monachium, by doskonalić swe malarskie umiejętności w szkole S. Hollósy'ego.

W 1898 r. osiadł we Włoszech, będących jego artystyczną ojczyzną ponad dwadzieścia lat; mieszkał w Rzymie, skąd wyjeżdżał do Anticoli Corrado, Sorrento, Amalfi i na Capri, odwiedzał Wenecję, Padwę, Rawennę, Florencję i Sienę. W latach 1901-1907 współpracował jako ilustrator z warszawskim czasopismem artystyczno-literackim „Chimera”, redagowanym przez Zenona Przesmyckiego ps. Miriam. Od 1906 r. ilustrował monachijskie pismo „Jugend”. Od 1908 r. należał do ugrupowania „Odłam” i był członkiem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie.

Po odzyskaniu niepodległości postanowił powrócić do kraju na stałe, zamknął swoje sprawy we Włoszech i w 1921 roku był już w Warszawie. Zaczął dużo pracować, chociaż bardziej na niwie społeczno-gabinetowej niż artystycznej. Wraz z przyjaciółmi założył pierwszą w niepodległej Polsce lożę masońską „Kopernik”. Jeździł do Włoch i na południe Europy, gdzie malował swoje ulubione tematy: pejzaże - zwłaszcza włoskie, portrety i kompozycje fantastyczne i alegoryczne. Starannie wyremontował swoją nowo zakupioną rezydencję, Kamienicę Busserowską, usytuowaną przy Rynku Starego Miasta nr 24. Jej frontową ścianę sam ozdobił polichromią własnego projektu.

Warszawskie salony przyjęły go z entuzjazmem. W 1930 r. został wykładowcą w  konserwatywnej Szkole Sztuk Pięknych Gersona, a Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych zrobiło go nawet swoim wiceprezesem. Tutaj otarł się o szczególnie przykre wydarzenie… 16 grudnia 1922 roku, podczas dorocznego otwarcia Salonu Zachęty, Edward był świadkiem zamachu kolegi – malarza Eligiusza Niewiadomskiego – na prezydenta Narutowicza. Stał obok niego i kiedy padły strzały, to podtrzymał i ułożył na podłodze umierającego polityka.

Kariera Okunia rozwijała się, lecz jego obrazy były oceniane wówczas jako „nienowoczesne”. Artysta nie chciał – jak zawsze - dopasowywać się do nowoczesnych gustów. Symbolizm, Młoda Polska – taką estetykę wybrał, od kiedy wiedział, co chce tworzyć, i pozostał jej wierny do końca. Skoro publiczność kręci nosem na stare dobre malarstwo, to znaczy, że zepsuł się jej gust. W 1939 r. obrazy eksponowane podczas jego ostatniej wystawy retrospektywnej oglądano już „niemal jak eksponaty muzealne”. Epoka, która nadchodziła, nie miała nic wspólnego z czasem i duchem twórczości genialnego artysty.

Wojna przyniosła zniszczenie części jego spuścizny – podczas Powstania Warszawskiego staromiejska kamienica uległa zniszczeniu. W jej piwnicach ukryta była spora liczba jego obrazów, które zaginęły. Edward Okuń z żoną przedostał się do Skierniewic. Tam stał się ofiarą „przypadkowej” strzelaniny 17 stycznia 1945 r. - w dniu walk o zajęcie miasta, kiedy sowieckie czołgi wyparły z miasta niemieckiego okupanta. Artysta, który rozpoczął życie w majątku Wólka Zerzeńska, spoczął w grobie swojego ojca na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Warto przypomnieć szerszej liczbie mieszkańców Wawra tę znaną raczej wśród miłośników sztuki postać.

Edward Okuń - Autoportret z Sycylijką,Granaty 1913; Muzeum Narodowego w Warszawie

                                                                                         

Piotr Bieliński, Inicjatywa Bajonna-Falenica-Polonia
Informacje, propozycje i sugestie: inicjatywa.bfpolonia@yahoo.com
tel. +48 609 869 359

Tagi: Zapomniane życiorysy, Edward Okuń


Komentarze użytkowników (0)

Dodaj komentarz
Stalgast

Kalendarz Imprez

Najbliższe wydarzenia


24 czerwca - 31 sierpnia 2018

Podwieczorki teatralne dla dzieci

28 czerwca - 30 sierpnia 2018

Kino plenerowe w Parku Polińskiego

1 lipca - 26 sierpnia 2018

Kino plenerowe na Plaży Romantycznej

Zgłoś wydarzenie

Mośibrody
Archiwum wydań drukowanych
 

Nasza ankieta

Czy satysfakcjonują Cię wyniki budżetu partycypacyjnego 2019?

Tak, zrealizowane będą pomysły, na które głosowałam/em
Tak, chociaż nie brałam/em udziału w głosowaniu na projekty
Nie, projekty na które głosowałam/em nie zostaną zrealizowane
Nie interesuje się budżetem partycypacyjnym
Zobacz wyniki
Kurek Foto

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz swój adres e-mail:
Zapisz Usuń